Bioton stawia na preparaty dla hodowli ryb

  • Alina Treptow
opublikowano: 28-12-2012, 00:00

Producent chce przejąć niespełna roczną spółkę Biosenso. Może zapłacić za nią — własnymi akcjami — nawet 150 mln zł.

Choć święta już się skończyły i rybny boom mamy już za sobą, na dalsze zwyżki w tej branży liczy Bioton. Co producent insuliny, kontrolowany przez Ryszarda Krauzego, ma do rynku rybnego? Spółka podpisała list intencyjny w sprawie zakupu warszawskiej firmy Biosenso, specjalizującej się w produkcji preparatów weterynaryjnych stosowanych w chowie łososi, pstrągów oraz krewetek. Cena bazowa wynosi 30 mln zł, ale jeśli przejmowana spółka zakończy z sukcesem kolejne etapy badań nad nowym preparatem i rok do roku będzie poprawiała wynikina poziomie EBITDA, kwota może sięgnąć 150 mln zł. Zostanie zapłacona przede wszystkim akcjami Biotonu, co jest źle oceniane przez analityków.

— Spowoduje to dalsze rozwodnienie kapitału, zresztą tak samo było z Biolekiem — przypomina Tomasz Jachowicz, analityk DnB Nord.

O nowym nabytku Biotonu niewiele wiadomo. Pierwszy wpis w KRS pojawił się w marcu 2012 r. W akcjonariacie oraz w zarządzie pojawił się Stanisław Ryniak oraz Adam Kiciak. Obaj są związani z Biolekiem (z grupy Bioton). Przedsiębiorcy z rynku weterynaryjnego nie słyszeli o Biosenso.

— Nie kojarzę takiej firmy — mówi prezes spółki produkującej preparaty weterynaryjne, chcący zachować anonimowość. Sławomir Ziegert, prezes Biotonu informuje, że Biosenso jest nową spółką, która rusza właśnie z komercjalizacją swoich badań.

— Obecnie ma w portfelu trzy produkty, dla których rozpoczęty został proces ochrony patentowej — mówi Sławomir Ziegert. Dodaje, że te produkty opracował zespół naukowców kierowany przez Adama Kiciaka. W komunikacie pojawiły się informacje, że pomogą one zapobiec spadkowi wydajności farm rybnych. Na rynku weterynaryjnym głównymi rynkami zbytu będą czołowi producenci łososia i pstrąga, czyli m.in. Norwegia, Chile oraz Wielka Brytania.

Jak podaje Bioton w komunikacie, Biosenso wprowadza też linie suplementów diety dla ludzi, stosowanych po operacjach przewodu pokarmowego, m.in. związanymi z leczeniem otyłości. Spółka przygotowuje się do rozpoczęcia ich sprzedażyna polskim rynku w lutym 2013 r. oraz negocjuje umowę dystrybucyjną na rynku amerykańskim, gdzie trafi pod koniec przyszłego roku. Analitycy dosyć ostrożnie podchodzą do najnowszej akwizycji Biotonu, choć segment weterynaryjny uważają za ciekawy.

— Spółka dywersyfikuje działalność. Zanim wejdzie na rynek z insulinami analogowymi chce umocnić część weterynaryjną, co wydaje się logiczne — mówi Tomasz Jachowicz.

Podobnego zdania jest Marcin Szuba, zarządzający funduszem PZU Energia Medycyna Ekologia. Choć jego zdaniem, za dywersyfikacją mogą stać problemy w części preparatów dla ludzi. Dwa lata temu Bioton zapowiadał, że w 2012 r. będzie miał insuliny analogowe oraz 80 mln zł przychodów ze sprzedaży insuliny w Chinach.

— Tymczasem mamy kolejne opóźnienia we wprowadzeniu nowych insulin. Nie sądzę, że w ciągu najbliższych lat Biotonowi uda się je wprowadzić na rynek. Te i inne problemy mogą skłonić Bioton do poszukania inwestora strategicznego — uważa Marcin Szuba.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu