10 marca bitcoin osiągnął rekordowy kurs 1350 USD. Umocnienie wirtualnego pieniądza tłumaczono wówczas spodziewaną zgodą amerykańskiego regulatora na utworzenie pierwszego funduszu ETF opartego na bitcoinie. Tak się jednak nie stało i notowania kryptowaluty zaczęły spadać. W ostatni czwartek spadek wartości bitcoina nasilił się. W sobotę kurs wirtualnego pieniądza zszedł do 944,36 USD, najmniej od pięciu tygodni. W niedzielę jednak bitcoin zaczął umacniać się, a w poniedziałek zdrożał o ok. 2,5 proc. do 1050 USD. We wtorek rano notowany jest już po 1080,57 USD.

Eksperci uważają, że duży spadek kursu bitcoina pod koniec ubiegłego tygodnia mógł częściowo spowodować toczący się spór dotyczący technologii stojącej za kryptowalutą. Duzi gracze skarżą się na opóźnienia w realizacji transakcji i żądają zmian w systemie funkcjonowania najpopularniejszego na świecie wirtualnego pieniądza. To powoduje obawy o jego przyszłość.
Korzystają na tym rywale bitcoina. Kiedy jego kurs spadał, drożał ether, inny wirtualny pieniądz, związany z projektem Ethereum, który według niektórych ekspertów, ma większy potencjał niż bitcoin. Wartość ethera niemal potroiła się w tym miesiącu do rekordowych 45 USD.
Niektórzy eksperci przekonują, że inwestorzy sprzedają bitcoina i kupują ethera.
- Szukają lepszych zwrotów na bardziej ryzykownych, dopiero zyskujących popularność kryptowalutach, jak Dash, Monero i Ethereum. Chcą powtórzyć niesamowite zwroty, który dawał bitcoin na początku – powiedział Reutersowi Charles Hayter, szef serwisu analitycznego Crytocompare z Londynu.