Bitwa o konta bankowe firm

Brak odwołań od blokady rachunku na trzy dni i podawanie fiskusowi numeru IP mogą łamać konstytucję — ostrzega RCL. Resort finansów jest nieugięty

Duże kontrowersje wzbudzają zamiary Ministerstwa Finansów (MF) wykreślenia z przepisów o STIR (Systemie Teleinformatycznym Izby Rozliczeniowej) możliwości zaskarżania decyzji wiceministra finansów o blokadzie na 72 h firmowych kont bankowych oraz umożliwienia mu uzyskiwania numerów IP komputerów, z których się do nich logowano, a także danych osób, które dokonały operacji na rachunkach (m.in. adresów e-mail, numerów telefonów).

WAŻNE I WAŻNIEJSZE:
Zobacz więcej

WAŻNE I WAŻNIEJSZE:

Ministerstwo Finansów, kierowane przez Teresę Czerwińską, wbrew rządowym prawnikom uważa, że zapewnienie pieniędzy państwu jest ważniejszą konstytucyjną wartością niż respektowanie praw procesowych przedsiębiorców. Fot. Marek Wiśniewski

Okazuje się, że plany resortu finansów budzą wątpliwości także w samym rządzie. Zostały skrytykowane m.in. przez rządowych prawników. Robert Brochocki, wiceprezes Rządowego Centrum Legislacji (RCL), alarmuje, że odbieranie firmom gwarancji procesowych może łamać Konstytucję RP. Wątpliwości przedstawiło także Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii (MPiT).

Wygoda władzy?

30 kwietnia weszła w życie ustawa o STIR, który będzie służył Izbie Rozliczeniowej do tworzenia wskaźników ryzyka wykorzystywania systemu bankowego do wyłudzeń VAT. Wskaźniki te trafią do szefa Krajowej Administracji Skarbowej (KAS), wiceministra finansów. W MF nastąpi dalsza analiza ryzyka wyłudzeń z wykorzystaniem kont bankowych. Podejrzane rachunki szef KAS będzie mógł blokować na 72 godziny, a w razie konieczności przedłużać blokadę do trzech miesięcy (gdy wartość „wyłudzenia” przekracza 10 tys. EUR). MF w trybie pilnym przeprowadza właśnie projekt zmian w przepisach o STIR (mają wejść już 1 lipca 2018 r.), bo uznało, że z ustawy należy wykreślić prawo firm do zaskarżania trzydniowych blokad (przy dłuższych będzie można odwołać się do sądu).

Wiceprezes RCL uważa, że „eliminacja gwarancji procesowych może wywoływać wątpliwości konstytucyjne”. Dodaje, że argumentem resortu finansów nie mogą być „względy wygody władzy w stosowaniu instrumentów prawnych, nawet mających na celu zwalczanie nadużyć”.

Na te zarzuty odpowiedziało MF. W piśmie podpisanym przez Teresę Czerwińską, minister finansów, czytamy, że zniesienie zaskarżalności blokady rachunku na okres do 72 godzin jest zasadne, „ponieważ na tym etapie sprawy kontrola sądowa nie może być przeprowadzona przed upływem terminu 72 godzin”. Krótko mówiąc, w trzy dni żaden sąd nie zdąży rozpatrzeć odwołania. Sęk jednak w tym, że zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami o STIR, odwołanie od blokady 72-godzinnej trafia do szefa KAS (a nie do sądu) i to on ma je rozpoznawać niezwłocznie, do czego argumentacja MF ma się nijak. Z naszych informacji wynika, że merytoryczna treść odpowiedzi resortu na zarzuty RCL powstała w departamencie systemu podatkowego, a Teresa Czerwińska tylko podpisała odpowiedź pod nieobecność wiceministra Pawła Gruzy, pilotującego projekt.

W dalszej części odpowiedzi MF na zarzuty niekonstytucyjności zmian czytamy: „zapewnienie środków na funkcjonowanie państwa jest wartością konstytucyjną, która przeważa nad zapewnieniem iluzorycznych gwarancji procesowych w przypadku krótkich blokad”.

Pytanie, kto powetuje firmom ewentualne straty z powodu niezasadnej blokady konta. Do problemu odniósł się resort przedsiębiorczości. „Proponowane zmiany oznaczają całkowity brak kontroli organów KAS w przedmiocie blokad rachunków bankowych do 72 godzin. Takie uprawnienie może nie gwarantować należytej ochrony przedsiębiorcom, gdy decyzja o blokadzie okaże się nieuzasadniona”— pisze Mariusz Haładyj, wiceminister przedsiębiorczości.

Pełna inwigilacja

Zastrzeżenia budzi też pomysł udostępniania kierownictwu MF numerów IP komputerów, z których logowano się do kont bankowych (oraz daty i godziny logowań), a także danych logujących się osób.

Piotr Brochocki, wiceprezes RCL, alarmuje, że analiza tych regulacji w związku z treścią Konstytucji RP „nie daje podstaw do uznania, że przetwarzanie wyżej wymienionych informacji służy ochronie jakiejkolwiek zasady, wartości czy normy konstytucyjnej i jest niezbędne do zapewnienia takiej ochrony”. MF twierdzi, że takie uprawnienia „nie są podyktowane względami wygody władzy”, ale są konieczne „dla ustalania osób korzystających z zablokowanych środków”.

Resort tłumaczy, że pozyskiwanie tak wrażliwych danych jest mu potrzebne do „ustalenia powiązań pomiędzy podmiotami uczestniczącymi w procederze i zidentyfikowania rzeczywistych kierujących i uczestników grupy przestępczej”. © Ⓟ

4 mln Tyle firmowych kont bankowych (i w SKOK), zdaniem MF, będzie codziennie kontrolowanych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Prawo / Bitwa o konta bankowe firm