Biura podroży dostaną 500 mln zł

Małgorzata GrzegorczykMałgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2020-07-26 22:00

Na zwrot wpłat klientów touroperatorzy pożyczą pieniądze z koronawirusowego funduszu. Gdy je oddadzą, powstanie fundusz na czas kryzysu.

6-7 sierpnia Sejm zajmie się rządowym projektem wspierającym branżę turystyczną. Już pierwsza tarcza antykryzysowa zawierała rozwiązania, które miały pomóc organizatorom wycieczek. Najważniejszym była możliwość zwrotu wpłaty od klienta po 180 dniach od momentu niezrealizowania wyjazdu zamiast dotychczasowych 14. Dało to touroperatorom chwilę oddechu, ale ponieważ pandemia zmiażdżyła tegoroczne wakacje — międzynarodowe loty z Polski, w ograniczonym zakresie, ruszyły dopiero 3 lipca — nad firmami wisiały wielomilionowe wypłaty zwrotów, na które nie miały pieniędzy.

— Na całym świecie hotelarze zdecydowali, że nie ma możliwości zwrotu wpłaconych przez nas zaliczek, możemy je wykorzystać w przyszłych sezonach. Dlatego zagrożona jest nasza płynność. Projekt ustawy przewiduje powstanie Turystycznego Funduszu Zwrotów dla klientów, których imprezy zostały anulowane z powodu COVID-19 — mówi Piotr Henicz, wiceprezes Itaki i Polskiego Związku Organizatorów Turystyki, który uczestniczy w rozmowach w Ministerstwie Rozwoju.

Początkowo fundusz będzie mieć kapitał zagwarantowany z funduszy na ratowanie gospodarki dotkniętej koronawirusem, które Polska otrzyma z UE. Kwota wyliczona przez touroperatorów wynosi 500 mln zł.

— Te liczby może łatwo zweryfikować Turystyczny Fundusz Gwarancyjny. Wpłacaliśmy do niego pieniądze od każdej rezerwacji, teraz występujemy sukcesywnie o zwrot — wyjaśnia Piotr Henicz.

Kapitał funduszu będzie wyższy, bo wsparcie dostaną także organizatorzy imprez krajowych, którzy również pobierali zaliczki. Pieniądze na zwrot wpłat klientów firmy turystyczne pożyczą. Nieoprocentowaną pożyczkę będą spłacać po roku karencji przez pięć kolejnych lat. Pieniądze, które wpłacą, stworzą Turystyczny Fundusz Pomocowy.

— Będzie służył touroperatorom w przypadku katastrof takich jak COVID-19 czy zamachy terrorystyczne. Takie sytuacje zdarzają się często i warto się przed nimi zabezpieczyć — mówi Piotr Henicz.

To nie wszystkie wynegocjowane przez branżę rozwiązania. Ustawa ma pomóc mikro-, małym i średnim firmom z branży turystycznej. Projekt przewiduje m.in. zwolnienie z ZUS na kolejne cztery miesiące (wstecznie: od czerwca do września) oraz wypłatę postojowego dla mikrofirm, pilotów, przewodników i biur agencyjnych.

— Wystąpiliśmy z prośbą, by tym rozwiązaniem objąć także touroperatorów, i jest na to szansa. To pozwala spokojniej zaplanować sezon zimowy i letni. Niestety nie wiemy, ile czasu minie, zanim powróci koniunktura — mówi Piotr Henicz.