Czytasz dzięki

Biura podróży śpią spokojnie

opublikowano: 30-07-2012, 00:00

Niewypłacalność przewoźnika oznacza dziury budżetowe u agentów sprzedających bilety.

Ogłoszenie niewypłacalności OLT Express Regional to ból głowy nie tylko dla klientów, ale także agentów, którzy sprzedawali bilety bankruta. Ze 130 tys. pasażerów z nieważnymi biletami 40 proc. skorzystało z usług pośredników. To oni będą zwracać pieniądze.

Zasypać dziury

— Klient odzyska od biura pieniądze dopiero wtedy, gdy biuro dostanie zwrot z banku. Ale kłopot dla agentów pojawia się w momencie, gdy klienci nie zapłacili jeszcze — i w tej sytuacji już nie zapłacą — za kupione bilety. Dopóki agent nie dostanie zwrotu pieniędzy

z banku, który wystawił jego kartę, musi pokryć dziurę w budżecie z innych źródeł. W przypadku mojej firmy chodzi o 30 tys. zł. Nie wiem, jak długo potrwa proces reklamacji w bankach — wyjaśnia Stanisław Modliński, prezes biura podróży Air Club.

Jego biuro kupiło 218 nieważnych już biletów OLT Express. W Zrzeszeniu Agentów IATA są 33 biura podróży uprawnione do sprzedaży biletów lotniczych. Skala problemu może być duża i sięgnąć setek tysięcy złotych. Westyna Kulczycka, prezes Zrzeszenia Agentów IATA, była w piątek niedostępna.

Czarterów nie zabraknie

Chociaż wciąż działa OLT Express Poland, czyli przewoźnik czarterowy, to prawdopodobieństwo czarnego scenariusza także dla tej spółki jest wysokie.

— Pytanie, jakie znaczenie strategiczne ma dla Amber Gold linia z 2-3 airbusami, które latają w czarterach? — mówi jeden z ekspertów. OLT Express Poland współpracuje m.in. z Itaką, Rainbow Tours czy TUI oraz kilkoma biurami wyspecjalizowanymi w wycieczkach do Egiptu.

— Od kilku tygodni jesteśmy przygotowani na zakończenie działalności OLT, choć nie życzylibyśmy tego firmie, bo świadczy usługi na wyższym poziomie od innych. Jeśli doszłoby do tego, spokojnie sobie poradzimy, bo inne linie świadczące usługi czarterowe, w tym LOT, Small Planet czy Enter Air, mają jeszcze wolne moce i są pod telefonem. W dniu, w którym zapadłaby taka decyzja, mogłoby być zamieszanie, ale tylko chwilowe — mówi Piotr Henicz, wiceprezes Itaki, dla której OLT Express Poland wykonuje kilkanaście z ponad stu połączeń.

Lot w dół

W ostatni piątek Urząd Lotnictwa Cywilnego zawiesił koncesję dla OLT Express Regional. Powodem był m.in. brak sprawozdania finansowego potwierdzonego przez biegłego rewidenta. Już w czwartek po południu linia przestała latać samolotami typu ATR, które firmy leasingujące maszyny, w tym Swiftair, skonfiskowały. W czwartek wieczorem nie poleciała także większość airbusów tej linii.

Właścicielem OLT Express Regional jest Amber Gold. Firma finansowa ma też większość udziałów OLT Express Poland, która należy też do Jacka Łyczby, udziałowca linii Yes Airways przejętej przez Amber Gold.

Piękna krótka historia

OLT Express weszły na polskie niebo z hukiem. Reklamy firmy były obecne w prasie, radiu, telewizji i na wielkich billboardach. Firma chwaliła się, że zdobyła 76 proc. krajowego rynku przewozów lotniczych i przewiozła 320 tys. pasażerów.

Ale na wszystkich połączeniach miała straty. Przedstawiciele firmy tłumaczyli, że powoduje je latanie samolotami typu ATR. Od 11 sierpnia OLT Express miał zlikwidować trasy obsługiwane przez te maszyny i latać tylko airbusami.

Jeszcze w środę Jarosław Frankowski mówił, że firma rozmawia z inwestorem. W piątek złożył wniosek o upadłość likwidacyjną. To już kolejne bankructwo linii lotniczej. W kwietniu upadła Air Poland, w 2009 r. Centralwings (filia PLL LOT), w 2004 r. Air Polonia. Na kłopoty OLT Express zareagowali inni przewoźnicy.

Eurolot wprowadził dodatkowe rejsy, a na części z nich proponował niedoszłym pasażerom OLT Express ceny na poziomie konkurenta. LOT, dla którego loty krajowe realizuje Eurolot, postanowił na trasach do Gdańska, Wrocławia i Krakowa zamienić samoloty na większe. Wizz Air zaproponował po 89 zł na trasach europejskich dla klientów OLT Express, którzy kupili bilety na zapowiadane od października loty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy