Biurowce zamierają po siedemnastej

opublikowano: 26-02-2013, 00:00

Biura Zdecydowana większość polskich biurowców „po godzinach” pustoszeje. Czy to się może zmienić?

Deweloperzy, którzy budują obiekty biurowe, coraz chętniej planują w nich rozbudowaną część handlowo-usługową. Ale najczęściej tętni ona życiem jedynie w godzinach pracy biur. Później całkowicie zamiera.

Bardziej oblegane

Wyjątkiem są te biurowce, które połączono z dużymi centrami handlowymi — przyciągają tłumy także wieczorami i w weekendy.

— Najlepszymi przykładami są warszawskie Złote Tarasy i krakowska Bonarka City Center z częścią biurową Bonarka for Business. Inne obiekty typu mixed-use to m.in. Klif, Blue City i Promenada w stolicy — wymienia Ewelina Kałużna, dyrektor w dziale najmu powierzchni biurowych Jones Lang LaSalle. Na ruch „po godzinach” mogą liczyć także prestiżowe biurowce wzniesione w miejscach, w których panuje — także — wieczorami — duży ruch pieszych. — Do takich inwestycji należą Griffin House, Holland Park i Dom Dochodowy na pl. Trzech Krzyży w Warszawie — wskazuje Miłosz Michalski, starszy negocjator w dziale powierzchni biurowych w CBRE.

„Uśpione” wieczorem

Życia „po godzinach” nie ma natomiast w zdecydowanej większości standardowych biurowców w dzielnicach biznesowych i poza nimi.

— Są przede wszystkim miejscem pracy. Choć nierzadko znajdziemy tu restaurację, kawiarnię, placówkę banku czy kiosk, ich klientami są najczęściej w godzinach swojej pracy ludzie zatrudnieni w firmach, które mają siedziby w budynku — zauważa Marcin Kocerba, analityk z działu powierzchni biurowych w Cushman & Wakefield. Jak tłumaczy, Polacy przyzwyczaili się do tego, że miejscem robienia zakupów są galerie handlowe.

— Inwestorzy biurowców, planujący w nich rozbudowaną część handlowo-usługową, muszą się zastanowić, czy najemcy będą w stanie zapewnić odpowiednio duży ruch po godzinach pracy, aby lokale mogły się utrzymać — radzi specjalista Cushman & Wakefield. Lokalizacja to jednak nie jedyna sprawa, jaką powinny wziąć pod uwagę spółki deweloperskie.

— Muszą zadbać o przemyślany projekt architektoniczny, zapewniający widoczne, ale oddzielne wejścia do części biurowej i handlowej. Takie rozwiązanie zastosowano w Złotych Tarasach, które mają cztery recepcje biurowe z różnych stron. Podobnie będzie z budowanym w stolicy Placem Unii, w którym znajdą się trzy osobne recepcje dla biur, zupełnie gdzie indziej niż wejście do galerii — wyjaśnia Ewelina Kałużna.

Z perspektywami

Trzeba się także przyjrzeć profilowi działalności firm w okolicznych budynkach.

— Deweloperzy powinni unikać budowy w bezpośrednim sąsiedztwie galerii handlowej, ponieważ jest ryzyko, że lokale w biurowcu nie przetrwają konkurencji z obiektem ze zróżnicowaną ofertą handlowo-usługową — podpowiada Marzena Ciurzyńska, dyrektor działu zarządzania nieruchomościami w Colliers International.

Choć budynków wielofunkcyjnych z prawdziwego zdarzenia jest u nas niewiele, nie oznacza to, że nie będzie ich przybywało. — Powstający w stolicy Plac Unii jest największym tego typu obiektem. Oprócz 41 tys. mkw. biur będzie miał także 16 tys. mkw. powierzchni handlowej. Na najbliższe lata zaplanowano także renowację i rozbudowę dwóch popularnych warszawskich domów handlowych: Sezamu i CDT-u, w których również biura — informuje Marcin Kocerba. Także jednak w standardowych biurowcach zapotrzebowanie na atrakcyjną powierzchnię handlowo-usługową może wzrosnąć.

— Czas pracy staje się coraz bardziej nienormowany, a pracownicy przebywają w biurach o różnych porach dnia. Poza tym zmienia się kultura pracy. Obserwując te zmiany, wprowadzamy do naszych projektów tzw. strefy relaksu i strefy kontaktu, w których pracownicy mogą się swobodnie spotykać — informuje Ewa Łydkowska, szefowa marketing i PR w SwedeCenter. W swojej inwestycji Business Garden Poznań spółka zaprojektowała m.in. ogród z tablicami do gry w koszykówkę, placem do gry w boule i restauracją. — Będzie można z nich korzystać również po godzinach pracy — dodaje Ewa Łydkowska.

Co ciekawe, o dłuższej „aktywności” biurowców może zadecydować nie tylko nienormowany czas pracy. — W atrakcyjnych budynkach organizuje się różne wydarzenia, np. nagrywanie scen do filmów, seriali, reklam lub organizowanie wieców politycznych albo innych wystąpień — mówi Miłosz Michalski. Czy zatem za kilka lat biurowce będą „zasypiały” jedynie na chwilę? — Jest w nich potencjał rozwoju części handlowo-usługowych pod warunkiem, że właściciele budynków właściwie zaadresują proponowane usługi — podsumuje Marzena Ciurzyńska.

BIUROWCE  W  LICZBACH

7,9

mln mkw.

Taka była łączna powierzchnia centrów handlowych w Polsce w końcu 2012 r.

752

tys. mkw.

Tyle sklepów zostanie oddane do użytku w naszym kraju w 2013 r.

6,3

mln mkw.

Taka była łączna powierzchnię biur w Polsce, w ostatnim kwartale 2012 r.

320

tys. mkw.

Tyle biur przybędzie w 2013 r. w stolicy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu