Biznes i nauka mówią różnymi językami

Nauka nie interesuje się komercjalizacją innowacji. Biznes nie chce współpracować z nauką. Gdzie leży prawda?

„Jak przedsiębiorcy przyczyniają się do rozwoju kraju” — zapytał „PB”. To pytanie wywołało ostrą debatę na temat współpracy nauki i biznesu, która pokazała jedno — te dwa środowiska mówią zupełnie różnymi językami.

Fot. iStock
Zobacz więcej

Fot. iStock

— Podstawową rewolucją jest wprowadzenie 1-procentowego odpisu od podatku CIT na naukę, co wzmocni pozycję konkurencyjną Polski. Pracujemy nad rozwiązaniami uwłaszczenia naukowców, chcemy zmienić system praw autorskich, by naukowcy byli bardziej zainteresowani komercjalizacją produktów — mówiła Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego podczas debaty „PB”. Zdaniem Andrzeja Klesyka, prezesa PZU, rząd powinien zmienić myślenie, zamiast nastawiać się na ściąganie jak największych podatków, powinien tworzyć korzystny system podatkowy i przyjazne otoczenie prawno-polityczne. Wtedy firmy zwiększą inwestycje na badania, naukę i kulturę.

— Dla mnie najważniejsze jest zwiększanie wartości przedsiębiorstwa. Rząd nie powinien generować pieniędzy na naukę poprzez zwiększenie opodatkowania, ale poprzez wspieranie przedsiębiorczości i biznesu tak, by dawać mu pole do reinwestowania pieniędzy w kulturę czy naukę — mówił Andrzej Klesyk.

Barbara Kudrycka narzekała, że biznes nie chce współpracować ze środowiskiem naukowym.

— Gdy ministerstwo wprowadza regulacje stymulujące współpracę przedsiębiorców i nauki, mamy szalone trudności ze znalezieniem prawdziwych reprezentantów świata biznesu. Organizacje biznesowe proponują nam naukowców, więc nie ma w odpowiednich organach przedsiębiorców, którzy są potrzebni choćby po to, by definiować tematy prac badawczych — mówiła podczas debaty minister nauki. I przeszła do ofensywy.

— Dlaczego polska strona chce kupować technologie za granicą, a mniej jest zainteresowana, by kupować rozwiązania, które produkujemy w Polsce — zastanawiała się Barbara Kudrycka.

— Sięgamy po gotowe produkty z zagranicy, by wzmocnić swoją konkurencyjność i nie odstawać od rozwiązań stosowanych na świecie. Równolegle chcemy wspierać polską naukę poprzez korzystanie z krajowych rozwiązań — odpowiadał Zygmunt Solorz-Żak, kontrolujący Polkomtel i Cyfrowy Polsat.

— Problem komunikacji uczelnia — firma polega na tym, że się nie rozumiemy. Spójrzmy prawdzie w oczy. Zobaczmy, w jakim miejscu jesteśmy, a wtedy dowiemy się, jakie błędy popełniliśmy, i będziemy wiedzieli, co zmienić — mówił Adam Góral, prezes Asseco, który przypomniał, że Polska znów spadła w rankingu innowacyjności.

— Synthos, jedna z moich firm, wydaje 80 mln zł rocznie na innowacje, dzięki czemu stworzyliśmy mnóstwo innowacyjnych produktów. Rozwiązanie problemu jest proste: wystarczy przyznawać granty pod warunkiem komercjalizacji — mówił Michał Sołowow.

— Przecież NCBiR przyznaje granty tylko pod warunkiem ich komercjalizacji. A spadamy też w rankingach pokazujących współudział nauki i biznesu — odpowiadała Barbara Kudrycka. Rząd deklaruje, że będzie mocniej wspierał komercjalizację badań. Przykładem zwiększenia współpracy nauki i biznesu jest wprowadzenie zagranicznych funduszy venture capital jako współinwestujących w polskie technologie. W jednym zarówno rząd, jak i przedsiębiorcy są zgodni — potrzebna jest zmiana mentalności.

— Gdy rozmawiam z rektorem, ten mówi mi, jak piękny będzie budynek uczelni. A ja potrzebuję 20 ludzi, z którymi mogę rozmawiać o finansach — mówił Andrzej Klesyk.

— Mamy fundamenty prawne do poprawy współpracy nauki z biznesem. Dużo trudniejsza jest zmiana mentalności kadry akademickiej. Musimy przełamać tę barierę — mówiła Barbara Kudrycka. Zapewniła, że rząd odchodzi od nadmiernego formalizmu.

— Wcześniej byliśmy prymusami w nadmiernym formalizmie regulacyjnym. Teraz przyjęliśmy zasadę, by jak najmniej regulować — mówiła Barbara Kudrycka.

KOMENTATOR PANELU

Zachęcajmy do akumulacji kapitału

prezes PZU

ANDRZEJ KLESYK

Przedsiębiorca musi koncentrować się na wytwarzaniu zysku. Bez zysku nie będziemy mieli pieniędzy na podatki i czy wspieranie kultury i nauki. Jak zdefiniować potęgę gospodarczą i bogactwo? Moja definicja wyróżnia dwa obszary — po jednej stronie jest dochód narodowy brutto, po drugiej — zakumulowany kapitał i podmioty kontrolujące go. PKB na głowę w Wielkiej Brytanii jest podobnej wysokości jak w północnych Włoszech. Ale potęga gospodarcza Wielkiej Brytanii jest dużo większa niż północnych Włoch. Powód? W City jest mnóstwo firm alokujących kapitał. W Polsce koncentrujemy się na podatkach, a zapominamy, jak ważna jest akumulacja kapitału w kraju. Regulacje sprawiają, że niektóre bogate osoby przenoszą aktywa poza Polskę. Apeluję do rządzących, by zbudowali mechanizmy zachęcające do budowania aktywów w Polsce. Wciąż myślimy w kategorii odpisu z podatku CIT na naukę, ale nie tędy droga. PZU płaci 0,5 mld zł podatku CIT, 1 proc. to 5 mln zł, czyli niewiele. Zmianę jakościową spowodowałoby stworzenie bodźców dla firm takich jak PZU, by kilka milionów złotych jako aktywo zainwestować w edukację, kulturę czy naukę. To byłaby wielka rzecz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Patronat honorowy

Partnerzy

Partnerzy debaty tematycznej Finansowanie 4.0

Partnerzy debaty tematycznej Przemysł 4.0

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Biznes i nauka mówią różnymi językami