Biznes na trzeźwo

opublikowano: 03-06-2013, 00:00

Kontrola kosztów, usprawnienie pracy, szybsza realizacja zamówień — to zalety systemów ERP.

Rozwód Marka Kondrata. Biznesowy. Ze wspólnikiem, z którym przez 18 lat prowadził sieć sklepów z winami. O tym media huczały w kwietniu. A już w maju aktor otworzył Kondrat Wina Wybrane. Firma importuje trunki z całego świata, pomaga w ich doborze i dostarcza pod wskazany adres. Sprzedaż prowadzi w internecie i we własnym sklepie w Warszawie, patronackim w Opolu i w sześciu placówkach franczyzowych w Bydgoszczy, Gliwicach, Katowicach, Krakowie, Łodzi i Wrocławiu. Działalność handlową wspomaga system Comarch ERP Optima.

Pudełka nie wystarczają

W winiarskim przedsiębiorstwie nikt nie miał wątpliwości, że bez oprogramowania do przygotowywania analiz i raportów dotyczących kondycji finansowej firmy, stanu bieżących należności i zobowiązań się nie obejdzie. Wybór padł na produkt krakowskiego Comarchu, bo — zdaniem kierownictwa — oferuje dużą elastyczność i funkcjonalność.

— Dzięki programowi Optima mamy bazę towarową centrali, co w niemałym stopniu usprawnia przesyłanie informacji. Widzimy aktualne stany magazynowe we wszystkich sklepach i możemy sprawdzać dostępność towaru w innych placówkach. To znacznie skraca czas realizacji zamówień — wskazuje Mikołaj Kondrat, prezes Kondrat Wina Wybrane. A to nie koniec korzyści. Częścią rozwiązania jest moduł Analizy Business Intelligence, który pozwala analizować dane bezpośrednio w programie, bez użycia dodatkowych narzędzi typu MS Excel.

— Dostęp do systemu uzyskało nasze biuro rachunkowe, przez co zawsze mamy aktualne informacje na temat płatności, dokumentów i rozliczeń — podkreśla prezes Kondrat. Oprogramowanie obsługuje prace księgowości, ewidencji środków trwałych, fakturowania i sprzedaży, również detalicznej. Pomaga też naliczać wynagrodzenia i prowadzić ewidencję kadrowo-płacową. Ułatwia także zarządzanie relacjami z klientami. Z powodu rozbudowanej funkcjonalności, skomplikowanej obsługi i kosztów wdrożeń systemy wspierające zarządzanie przedsiębiorstwem adresowane były zrazu do korporacji. Od pewnego czasu jednak i mniejsze podmioty chcą inwestować w tego typu rozwiązania.

— Powód jest zwykle ten sam: w pewnym momencie pudełkowe systemy okazują się niewystarczające. Firmy potrzebują bardziej zaawansowanych rozwiązań informatycznych — tłumaczy Maryla Pawlik, dyrektor ds. sprzedaży w BPSC. Jej zdaniem, kryzys — paradoksalnie — służy upowszechnianiu ERP-ów. I to nawet w tych segmentach rynku, które dotąd nie przywiązywały zbyt dużej wagi do IT.

— Jak kilka lat temu przedsiębiorstwa z sektora MŚP drastycznie zmniejszały budżety na wszelkie innowacje, tak teraz tendencja się zmienia. Wynika to nie tylko z ich lepszej kondycji finansowej. Przedsiębiorcy są też bardziej świadomi korzyści, jakie mogą zyskać, inwestując w system ERP — twierdzi dyrektor Pawlik. Zainteresowanie mniejszych firm systemami spowodowało, że dostawcy dostosowują ofertę do ich potrzeb. Głównie polega to na maksymalnym uproszczeniu i skróceniu wdrożenia do kilku, kilkunastu tygodni.

— Jest to możliwe dzięki wyłączeniu pewnych funkcjonalności dużych systemów ERP, które nie są priorytetowe z punktu widzenia mniejszych podmiotów. Co równie ważne, „skromniejsze” narzędzia można stale rozbudowywać o nowe funkcjonalności. Tym samym rosną wraz ze zmieniającymi się potrzebami klienta — mówi Maryla Pawlik.

Dla każdego coś dobrego

W firmach kilkuosobowych zwykle nie myśli się o zakupie systemu ERP. Ich właściciele są zdania, że umieją zarządzać biznesem z pomocą Excella. Rozważania o poważniejszej informatyzacji zaczynają się wtedy, gdy przedsiębiorstwo się rozrasta.

— Mówiąc o rynku rozwiązań ERP dla MŚP, lepiej jednak posługiwać się kryterium wysokości obrotów niż liczby zatrudnionych. Może się bowiem okazać, że 50-osobowa firma osiąga dużo wyższy obrót niż zatrudniająca kilkuset ludzi — uświadamia dyrektor Pawlik. Eksperci IT coraz częściej uważają, że nawet w mikrofirmie system ERP jest potrzebny. Choć, oczywiście, uproszczony. Z tym że osoba samozatrudniona będzie korzystać z intuicyjnego programu, który umożliwi prowadzenie KPiR i rejestru kontrahentów, wystawianie kilkunastu faktur miesięcznie czy rozliczenie się z urzędem skarbowym. Natomiast właściciel większej firmy wybierze oprogramowanie umożliwiające zarządzanie magazynem, nadzorowanie sprzedaży, prowadzenie księgowości w formie ksiąg handlowych, zarządzanie personelem, a nawet tworzenie raportów i analiz pozwalających efektywniej kierować firmą.

Okiem eksperta

Nauka też skorzysta

Michał Siedlecki

wiceprezes Simple

Systemy ERP kojarzymy na ogół z biznesem. A przecież korzystają z nich również placówki medyczne i ośrodki badawcze. Informatyzacją nauki zajmujemy się od lat. Nasz system o nazwie Simple.ERP wdrożyliśmy w prawie 20 uczelniach w Polsce. Wspiera zarządzanie działaniami naukowymi, dydaktycznymi i administracyjnymi. Ułatwia m.in. obsługę zakupów, rozliczanie projektów, grantów, planowanie i wykonanie budżetów. Standardowe systemy ERP, które spełniają wymagania instytucji komercyjnych, często nie mają funkcji wynikających ze specyfiki jednostek badawczych. Nasza oferta jest próbą wypełnienia tej rynkowej i technologicznej luki. O przyszłość jesteśmy spokojni. Jednostki naukowe będą coraz bardziej zainteresowane inwestycjami informatycznymi. Wynika to w dużym stopniu z określającej podstawy ich funkcjonowania ustawy z 10 kwietnia 2010 r., która stanowi, że instytuty badawcze otrzymują dotację celową na finansowanie realizacji zleconych zadań i są zobowiązane do szczegółowego rozliczania kosztów. Muszą też tworzyć roczne plany finansowe obejmujące przychody, dotacje i koszty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MIROSŁAW KONKEL

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu