Orange: zyski rosną szybciej niż przychody

Marcel ZatońskiMarcel Zatoński
opublikowano: 2026-04-22 17:54
zaktualizowano: 2026-04-23 11:25

Giełdowy telekom w pierwszym kwartale zwiększył przychody o niecałe 3 proc. Tymczasem kluczowy wskaźnik zysku wzrósł o 9,5 proc. Rośnie też liczba klientów i ich średnie opłaty.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Akcjonariusze Orange'a mają za sobą udany rok. Kurs spółki na GPW rośnie od kilkunastu miesięcy i jest najwyżej od ponad 13 lat m.in. za sprawą konsekwentnego wzrostu rentowności.

Pozytywny trend jest kontynuowany. W środę, 22 kwietnia, po sesji giełdowej Orange podał wstępnie wyniki za pierwszy kwartał tego roku. Na najważniejszym dla telekomów poziomie EBITDAaL (zysk operacyjny powiększony o amortyzację z uwzględnieniem kosztów leasingu) spółka zarobiła w tym okresie 913 mln zł. To o 9,5 proc. więcej niż rok wcześniej (uwzględniając sprzedaż w połowie ubiegłego roku spółki Orange Energia) oraz o 3,8 proc. więcej, niż oczekiwali analitycy ankietowani przez PAP.

Klienci płacą więcej i przychodzą do Orange'a

Przychody w pierwszym kwartale sięgnęły 3,18 mld zł i były wyższe o 2,9 proc. r/r. ARPO z usług konwergentnych, czyli średni przychód na klienta korzystającego z kilku usług, np. telefonii mobilnej, internetu szerokopasmowego i telewizji, wyniosło 132,3 zł i wzrosło o 4,2 proc. r/r.

- Na wzrost przychodów wpływ miały solidne wyniki podstawowe biznesu telekomunikacyjnego, które wzrosły o 5 proc., zgodnie z naszymi celami, a także biznesu hurtowego. Spadły tylko przychody ze sprzedaży sprzętu oraz z usług na starych łączach. Jesteśmy zadowoleni z wyników w pierwszym kwartale i spodziewamy się dobrego drugiego kwartału - mówi Jacek Kunicki, szef finansów Orange'a.

Na czysto w pierwszym kwartale spółka zarobiła 295 mln zł.

- Wzrost zysku netto o 54 proc. spowodowany był dobrym wynikiem EBITDAaL oraz wynikiem na sprzedaży nieruchomości - mówi Jacek Kunicki.

W 2026 r. spółka prognozuje niski jednocyfrowy wzrost przychodów i wzrost EBITDAaL o 3-5 proc. r/r. Zakładane nakłady inwestycyjne (capex) to 1,8 mld zł, czyli tyle samo co w ubiegłym roku. W pierwszym kwartale nakłady inwestycyjne wyniosły 300 mln zł.

- Odzwierciedla to wolny start inwestycji z powodu niekorzystnej pogody zimą - mówi Jacek Kunicki.

Przy okazji publikacji wyników rocznych w lutym Orange potwierdził też prognozę średniorocznego niskiego jednocyfrowego wzrostu EBITDAaL w latach 2025-28. Prognoza organicznych przepływów pieniężnych została podniesiona do co najmniej 1,4 mld zł w 2028 r. Zadeklarowano też wtedy wypłatę 0,61 zł dywidendy na akcję, czyli o 15 proc. więcej niż w ubiegłym roku.

- Bez wątpienia dążymy do wyniku EBITDAaL w górnym przedziale celu - mówi Jacek Kunicki.

Koszty pod kontrolą, rentowność w górę

W przypadku wyniku EBITDAaL Orange tłumaczy wysoki wzrost pozytywnymi trendami biznesowymi oraz zdarzeniem jednorazowym w wysokości 28 mln zł w postaci odzyskania VAT od złych długów z poprzednich lat (głównie z lat 2019-20).

- Sprzedawaliśmy przeterminowane zobowiązania z dyskontem, płacąc jednak VAT od ich wartości nominalne. Uzyskaliśmy pozytywną interpretację podatkową i teraz płacimy VAT od realnej ceny sprzedaży, a nie od nominału. Spodziewamy się w najbliższych dwóch, trzech latach odzyskiwania VAT nadpłaconego w kolejnych latach, to jeszcze potencjalnie ok. 45 mln zł - tłumaczy Jacek Kunicki.

"Wyłączając to jednorazowe zdarzenie, EBITDAaL zwiększyła się znacząco o 6,1 proc. r/r, do czego przyczyniły się wzrost marży bezpośredniej i dyscyplina kosztowa. Marża bezpośrednia (różnica pomiędzy przychodami a kosztami bezpośrednimi) zwiększyła się o 4,5 proc. r/r w wyniku wzrostu przychodów z wysokomarżowych kluczowych usług telekomunikacyjnych oraz usług hurtowych. Koszty pośrednie utrzymały się w ujęciu rocznym na podobnym poziomie" - tłumaczy spółka.

Czwartkową sesję na GPW Orange zaczął od wzrostu, ale potem kurs zaczął spadać.