Biznes nie chce urzędowego rzecznika

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2013-04-18 00:00

Organizacje przedsiębiorców nie popierają pomysłu powołania Rzecznika Praw Przedsiębiorcy.

Projekt Polskiego Stronnictwa Ludowego (PSL) nie spotkał się z entuzjazmem przedsiębiorców.

— Gdyby na ekrany kin wszedł film o prześladowaniu leśników i cieszyłby się popularnością tak jak „Układ zamknięty”, to politycy przedstawiliby projekt o obronie ciemiężonych leśników — ironizuje Grzegorz Wlazło. Na foto - kadr z filmu (FOT. ARC)
— Gdyby na ekrany kin wszedł film o prześladowaniu leśników i cieszyłby się popularnością tak jak „Układ zamknięty”, to politycy przedstawiliby projekt o obronie ciemiężonych leśników — ironizuje Grzegorz Wlazło. Na foto - kadr z filmu (FOT. ARC)
None
None

— Mnożenie instytucji publicznych czy ich dublowanie nie jest najlepszym sposobem walki z „wpadkami” urzędników, doprowadzającymi do bankructw. Nowy rzecznik nie zastąpi resortów finansów czy sprawiedliwości, które powinny zrobić wszystko, aby poziom wiedzy i kompetencji urzędników czy sędziów wykluczał fatalne pomyłki — uważa Lech Pilawski, dyrektor generalny PKPP Lewiatan. Przeciwny pomysłowi PSL jest także społeczny… rzecznik przedsiębiorców.

— Jest rzecznik praw obywatelskich, który mimo iż ma spore kompetencje, to niewiele może. Rzecznik praw przedsiębiorcy też nie byłby skuteczny. Zamiast go powoływać, należy poprawić prawo procesowe, które przyczynia się do krzywdzenia obywateli i firm — mówi adwokat Grzegorz Wlazło, społeczny rzecznik przedsiębiorców przy PKPP Lewiatan.

Jego zdaniem, PSL chce wypłynąć na fali popularności filmu „Układ zamknięty” [o niszczeniu krakowskich przedsiębiorców przez organy państwa — red.].

— Gdyby na ekrany kin wszedł film o prześladowaniu leśników i cieszyłby się popularnością tak jak „Układ zamknięty”, to politycy przedstawiliby projekt o obronie ciemiężonych leśników — ironizuje Grzegorz Wlazło. O „upolitycznieniu” krzywd przedsiębiorców mówi także Maciej Grelowski, szef Rady Głównej Business Centre Club.

— PSL cynicznie wykorzystuje popularność tego filmu i chce zbić polityczny kapitał, przybierając szaty obrońcy uciśnionych. Jednak plusem pomysłu jest to, że problemem niszczenia przedsiębiorców przez organy państwa zajmie się parlament. Potrzebna jest ta debata. Jednak obawiam się, że rzecznik nie zapobiegnie nieprawidłowościom. Konieczna jest reforma prawa i zmiana nastawienia do przedsiębiorców — uważa Maciej Grelowski. Cieplej o inicjatywie wypowiada się Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej.

— Niewątpliwie draństwo trzeba piętnować i rzecznik miałby wiele roboty. Jednak jego skuteczność zależeć będzie od uprawnień, jakie przyzna mu parlament. Oby dostał jak największe. Ustawa powinna nakazywać organom państwa reagowanie na jego wystąpienia i interwencje — mówi Andrzej Arendarski.

Co mógłby rzecznik

Rzecznik Praw Przedsiębiorcy mógłby: badać każdą sprawę na miejscu, żądać od wszystkich organów publicznych wyjaśnień i dokumentów, zgłaszać się do postępowań przed Trybunałem Konstytucyjnym, występować do Sądu Najwyższego o wyjaśnianie niejasnych przepisów prawa, wnosić kasacje od prawomocnych wyroków, żądać wszczęcia postępowań w sprawach cywilnych, karnych i administracyjnych, wnosić skargi do sądów administracyjnych. Źródło: projekt PSL