Biznes Piotra Krupy ma wiele filarów

Założyciel i szef Kruka inwestuje w agrobiznes, media i sztukę nowoczesną. Chętnie wystąpi też w roli anioła biznesu

Używany, ale sprawny samochód kosztuje 3 tys. KRU, za bilet do kina trzeba zapłacić aż 100 KRU, a miejski podatek to wydatek 50 KRU. Jeśli gracz wylosuje kartę „osiedle”, płaci 200 KRU z tytułu naprawy samochodu porysowanego przez wandali — chyba że ma wykupione ubezpieczenie (100 KRU). Za kartę z logo Kruka należy się graczowi 200 KRU premii. Kto trafi na kartę ERiF, może zapłacić nawet 600 KRU. W talii jest jeszcze np. karta Pożyczka Novum, która kosztuje gracza 200 KRU odsetek. To wszystko, i nie tylko, może się przytrafić grającym w „Debt Busters”, edukacyjną grę wymyśloną przez Kruka, która ma uczyć rozsądnego gospodarowania pieniędzmi. Kilkaset egzemplarzy „Pogromców długów” trafi do liceów w całym kraju. Piotr Krupa, prezes Kruka, żartuje, że jeśli tytuł się spodoba, to windykator zajmie się produkcją gier, bo to dzisiaj gorący biznes. Dywersyfikacją biznesu szef Kruka zajmuje się całkiem serio, ale na własny rachunek.

Zobacz więcej

Piotr Krupa, prezes Kruka Marek Wiśniewski

Sarna sp. z o.o.

W Google Earth pod adresem Sarna 3 w powiecie morąskim na zbliżeniu ukazuje sie duży, ceglany, prawdopodobnie poniemiecki magazyn, obok widać resztki drugiego budynku. Wokół pustka, nieużytki i ugory. Tak było. Dzisiaj pod tym adresem działa nowoczesne gospodarstwo rolne, a od ubiegłego roku również przedstawicielstwo Ursusa. Trzy lata temu leżącą odłogiem ziemię od Agencji Rynku Rolnego i okolicznych rolników zaczęła skupować zarejestrowana we Wrocławiu firma Sarna sp. z o.o., dysponująca blisko 30 mln zł kapitału. Według KRS, połowa udziałów należy do Piotra Krupy, a druga do jego żony Sylwii Krupy. Gospodarstwo dysponuje już 800 ha ziemi trzeciej klasy. Piotr Krupa przyznaje, że nie jest to szczególnie urodzajny grunt, ale dobrze uprawiany daje najwyższej jakości pszenicę. Sarna specjalizuje się właśnie w produkcji zboża, głównie pszenicy, ale uprawia też kukurydzę i rzepak. Skąd pomysł na agrobiznes?

— Nieważne, co się robi, ale z kim. Biznes to przede wszystkim ludzie. Sarna jest zarządzana przez prawdziwego pasjonata, który setki hektarów ugorów zamienił w ziemię uprawną. To dzięki niemu zdecydowaliśmy się na tę inwestycję — mówi Piotr Krupa. Gospodarstwo jeszcze nie przynosi zysków, bo wymagało dużych inwestycji w sprzęt. O poziomie mechanizacji najlepiej świadczy liczba zatrudnionych: 9 osób.

Do zobaczenia

Kolejna spółka, której udziały należą do Sylwii i Piotra Krupów, bardziej niż z grzebaniem w ziemi kojarzy się z bujaniem w obłokach. Krupa Gallery nie można zobaczyć na mapie, ale w przyszłości ma to być jeden z najjaśniejszych punktów Wrocławia. Adres jest już znany: wrocławski rynek główny. To tutaj w jednej z kamienic powstaje galeria sztuki nowoczesnej.

— Kolekcjonowanie dzieł sztuki jest naszą pasją. Uznaliśmy, że zamiast trzymać obrazy w magazynie, dobrze będzie pokazać je publiczności — mówi Piotr Krupa.

Krupa Gallery dysponuje niebagatelnym kapitałem: 9,6 mln zł. To ma wystarczyć na stworzenie przestrzeni, która, jak mówi Piotr Krupa, za 5-10 lat będzie w top trzy odpowiedzi na pytanie: „Co warto zobaczyć we Wrocławiu?”. A co warto zobaczyć w telewizji? Echo24 nadaje od jesieni ubiegłego roku. To lokalna telewizja kablowa, zasięgiem obejmująca okolice Wrocławia. Jedna trzecia udziałów należy do Piotra Krupy, który wyjaśnia, że jest to rodzaj hobbystycznej inwestycji, skutek namowy dwójki znajomych — jak on, wrocławskich, lokalnych patriotów.

Zdrowa inwestycja

Kolejny biznes, w który zaangażowała się Sylwia Krupa, ma wyjść na zdrowie klientom galerii handlowych. W sierpniu zawiązała się spółka akcyjna Polska Grupa Medyczna (PGM) z kapitałem 100 tys. zł, nie wiadomo, kim są akcjonariusze. Uwagę przyciąga obsada rady nadzorczej, w której zasiada m.in. prof. Piotr Ponikowski, kardiolog, jeden z czterech najbardziej wpływowych polskich naukowców w rankingu Thomson Reuters.PGM zajmuje się działalnością edukacyjną z zakresu zdrowia, głównie kardiologi.

— Spółka tworzy portal edukacyjny dla osób po zawale oraz ich rodzin. Zawał to choroba nagła i wielokrotnie wymusza zmianę stylu życia samego chorego oraz osób z jego bezpośredniego otoczenia. Uznaliśmy, że jest potrzeba dostarczania profesjonalnej wiedzy i pomoc w odpowiedzi na pytania, które pojawiają się nagle: Co mogę po zawale? Co mogę jeść, czego unikać? Czy mogę uprawiać sport ? Co z sexem ? I wiele innych nurtujących pytań w pierwszym okresie po zawale — wyjaśnia Ireneusz Bryła, prezes PGM.

W listopadzie KRS pojawiła się kolejna medyczna spółka powiązana z żoną prezesa Krupy: Centrum Medyczne Magnolia Park. Piotr Krupa, twierdzi, że przychodnia lekarska we wrocławskiej galerii handlowej to pilotaż większego projektu. Przedsięwzięcie pomyślane jest jednak inaczej niż Lux-Med czy Enel-Med, już obecne w galeriach, ale zajmujące zazwyczaj zaplecza lub wydzielone piętra. PGM chce się instalować bezpośrednio w pasażach handlowych, obok butików, drogerii czy telekomów. Piotr Krupa nie ujawnia, jaki zakres usług będzie oferować i na jakich zasadach.

Otwarty na propozycje

W rodzinnym konglomeracie nie widać modnych ostatnio fintechów ani innych innowacyjnych start-upów. Nic straconego. Piotr Krupa twierdzi, że dotychczas nie interesował się specjalnie tym rynkiem, a żaden projekt, który widział, nie zrobił na nim wystarczająco wielkiego wrażenia. Chętnie jednak wyłoży pieniądze na perspektywiczne przedsięwzięcia.

— Jestem otwarty na propozycje. Jeśli ktoś ma pomysł, może się zgłosić do mnie albo do Kruka — mówi wrocławski biznesmen.

Lider regionu

Kruk jest największą spółką windykacyjną w naszej części Europy. Prowadzi biznes w siedmiu krajach. Jest liderem w Polsce i Rumunii i mocną pozycję w Czechach i na Słowacji. Ostatnio próbuje sił na zachodnich rynkach: w Niemczech, we Włoszech i Hiszpanii. Ponad 60 proc. przychodów grupa osiąga z operacji zagranicznych. W 2016 r. na inwestycje w portfele wierzytelności Kruk wydał 1,2 mld zł. Z tego 33 proc. w Polsce. Grupa zarządza wierzytelnościami o nominalnej wartości 16 mld zł. Dla porównania wartość polskiego rynku przeterminowanych długów w 2016 r. wyniosła 15 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Biznes Piotra Krupy ma wiele filarów