Biznes pod sprawdzoną marką

opublikowano: 25-09-2012, 00:00

Przedsiębiorcą może zostać każdy – sprawdzonych formatów na rynku dostatek. Za coraz mniejsze pieniądze

Wystartowanie z własnym biznesem wcale nie jest proste. Droga do sukcesu stoi otworem, jeśli pomysł jest innowacyjny albo obejmuje niszę, która jeszcze nie została zagospodarowana. W innej sytuacji przedsiębiorcę czeka walka z konkurencją, która już sobie wyrobiła pozycję na rynku i łatwo najmniejszego kawałka tortu nie odda.

Może się nim jednak podzielić, jeśli potencjalny przedsiębiorca, zamiast samodzielnie zaczynać konkurencyjny biznes od podstaw, zdecyduje się na otwarcie firmy pod jej logo. Według raportu Profit System, obecnie w Polsce funkcjonuje ok. 746 systemów franczyzowych. W 2011 r. działało ponad 42,5 tys. polskich placówek franczyzowych, a w 2012 r. ich liczba może wzrosnąć do 50 tys. Konkurencja rośnie i sieci coraz bardziej intensywnie walczą o inwestorów. To dobry znak.

— Właściciele sieci coraz chętniej uelastyczniają warunki współpracy licencyjnej, co może oznaczać po prostu zmniejszenie kwoty inwestycji — zauważa Michał Wiśniewski, dyrektor działu doradztwa we franczyzie w Profit System.

Nie trzeba mieć majątku

To, ile pieniędzy trzeba mieć, żeby móc rozmawiać z potencjalnym franczyzodawcą, zależy od firmy, pod której marką chcemy działać, i branży, w której funkcjonuje.Wielu franczyzodawców deklaruje, że w ostatnim czasie obniżyło próg wejścia. Spośród 746 funkcjonujących w Polsce sieci aż 22 proc. wymagało nakładów nieprzekraczających 30 tys. zł.

— Kiedyś, żeby otworzyć placówkę pod marką Gold Finance, trzeba było mieć co najmniej 60 tys. zł. Teraz do otwarcia 50-metrowego lokalu, wyposażonego w naszym standardzie, wystarczy 20 tys. zł — mówi Beata Chojko, regionalny dyrektor sprzedaży w Gold Finance. Za podobną kwotę można założyć agencję ubezpieczeń.

— Do sieci franczyzowej CUK można dołączyć już za około 20 tysięcy złotych, które wystarczą na aranżację i wyposażenie placówki w niezbędny sprzęt biurowy i komputerowy — informuje Monika Grabowska, koordynator projektu rozwoju placówek partnerskich multiagencji CUK Ubezpieczenia. Grupa Muszkieterowie niedawno obniżyła kwotę wymaganej inwestycji z 500 do 400 tys. zł.

— Niektórzy franczyzodawcy mają też okresowe promocje dotyczące kwoty przystąpienia do systemu albo możliwość rozłożenia kosztów inwestycji na raty lub kilka wariantów współpracy, zróżnicowanych pod względem cenowym — mówi Michał Wiśniewski.

Np. sieć DDD Dobre Dla Domu oferuje trzy różne formaty działalności, z których najtańszy kosztuje 9 tys. zł., a najdroższy przekracza 100 tys. zł. w zależności od obszaru wyłączności. Mieści się w tym koszt samej licencji, zalecana rezerwa niezbędna do rozkręcenia biznesu, a także sprzęt, szkolenia oraz wsparcie biznesowe.

Natomiast w przypadku podpisania do końca listopada 2012 r. umowy o współpracy licencyjnej z BZ WBK bank użyczy partnerowi sejfu na czas działalności. Na rynku pojawiają się również koncepty, które polegają na działalności w internecie.

— Biznes online jest tańszy, gdyż nie generuje kosztów utrzymania biura — zauważa Michał Wiśniewski. Warto jednak oprócz kosztów samego wejścia zwrócić uwagę na to, w jakim okresie placówka partnerska ma szansę na osiągnięcie progu rentowności.

— Tak się złożyło, że placówki, które ostatnio otworzyli partnerzy Gold Finance, osiągnęły rentowość już w pierwszym miesiącu działalności — twierdzi Beata Chojko. Ale już w przypadku agencji ubezpieczeń na zyski trzeba trochę poczekać.

— Franczyzobiorca musi być przygotowany na dofinansowywanie działalności przez okres nawet kilkunastu miesięcy, bo ubezpieczenia to biznes długofalowy, polegający na systematycznym budowaniu portfela klientów — uprzedza Monika Grabowska.

W tym czasie partner może jednak liczyć na wsparcie merytoryczne, marketingowe i organizacyjne. Multiagencja CUK Ubezpieczenia zapewnia, że podzieli się autorskim programem do wyliczania składek, a także zorganizuje bezpłatne szkolenia z zakresu zarządzania, marketingu, doradztwa i sprzedaży.

Ważny dobry wybór

W przypadku Gold Finance rentowność udało się osiągnąć tak szybko dzięki temu, że partnerami zostali ludzie z doświadczeniem w branży. Warto więc, a często trzeba, żeby przedsiębiorca znał się na branży, w której chce działać. O ile przedstawiciele CUK Ubezpieczenia gotowi są na przyjęcie każdego, kto ma choćby podstawową wiedzę z zakresu ubezpieczeń, o tyle Gold Finance poszukuje fachowców.

— Podczas rozmowy rekrutacyjnej sprawdzamy, czy osoba, która chce z nami współpracować, poradzi sobie na tym rynku. Powinna znać rynek produktów i usług finansowych albo pokazać nam, że potrafi pozyskiwać klientów i zna dobrze lokalny rynek — mówi Beata Chojko.

Dlatego współpracę z Gold Finance przeważnie zaczynają byli pracownicy banków oraz doradcy, którzy od jakiegoś czasu działają na rynku, ale szukają sieciowego partnera, który zapewni im know-how oraz lepsze warunki współpracy z instytucjami finansowymi.

Michał Wiśniewski zauważa, że przedsiębiorca, który myśli o współpracy na zasadzie franczyzy, powinien zatem zacząć od przyjrzenia się sobie, swojemu doświadczeniu, wykształceniu, umiejętnościom, a potem wybrać pięć marek z różnych branż do szczegółowej analizy. Przy tym najlepiej brać pod uwagę sprawdzone koncepty franczyzowe, które oferują solidne podstawy biznesu i jasne zasady współpracy. Nowe sieci mogą zawieść.

— W ub.r. pojawiło się 116 nowych konceptów, ale aż 67 zrezygnowało ze sprzedaży swojej licencji — zauważa Michał Wiśniewski.

Powodem mogło być niewystarczające doświadczenie, niesprawdzone koncepty czy niewłaściwie zbudowane modele biznesowe. Każda sieć powinna zaczynać rozwój od własnych jednostek i poczekać ze sprzedażą licencji co najmniej rok od momentu otwarcia pierwszej własnej placówki. Kiedy przedsiębiorca wybierze już pięć najbardziej pasujących mu branż, może odwiedzić ich przedstawicieli kilka razy w różnych dniach tygodnia, o różnych porach i porozmawiać ze sprzedawcami.

To pozwoli sprawdzić, jaki jest popyt na ich towary lub usługi. Warto też ocenić konkurencję, dowiedzieć się, czy biznes jest sezonowy. Jeśli znamy już branżę, w której chcemy działać, trzeba wybrać konkretną firmę. Tutaj też warto zbadać rynek. Przed podpisaniem umowy ważne będą także koszty.

— Trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, ile będzie kosztowało rozpoczęcie działalności, biorąc pod uwagę ukryte koszty przy wstępnych wyliczeniach, jak zgromadzić pieniądze niezbędne do sfinansowania przedsięwzięcia i czy inwestycja ma perspektywy na osiągnięcie progu rentowności — radzi Michał Wiśniewski.

Ograniczeni, ale zadowoleni

Współpraca na zasadzie franczyzy ma swoje plusy i minusy. Prowadzenie działalności pod czyimś sprawdzonym już logo jest na pewno prostsze niż budowanie samemu wszystkiego od podstaw. Przedsiębiorca czuje się bezpieczniej, ale musi pamiętać, że tutaj, jak w każdym biznesie, wiele zależy od niego.

— Partner musi mieć pomysł na swój biznes pod naszym logo. Samo otwarcie oddziału, wyposażenie go i zatrudnienie ludzi nie gwarantuje sukcesu — zauważa Beata Chojko.

Oczywiście na każdym etapie swojej działalności może oczekiwać pomocy od franczyzodawcy, który podzieli się swoim know-how, zapewni szkolenia, a także pomoc w różnych innych obszarach. Ale nie poprowadzi za przedsiębiorcę oddziału.

— Decydując się na franczyzę, należy pamiętać, że tego typu biznes to nie samograj. Działalność na licencji, tak jak zwykła firma, wymaga dojrzałości, zaangażowania i przedsiębiorczości. Bierność i oczekiwanie od franczyzodawcy, że to on poprowadzi nasz biznes, bardzo szybko doprowadzi nas do porażki — twierdzi Michał Wiśniewski.

Pewną niedogodnością może być fakt, że trzeba się podporządkować franczyzodawcy oraz ramom, w jakich funkcjonuje system, nie wspominając już o dzieleniu się zyskiem oraz wymogach dotyczących poziomu rentowności. Na szczęście sprawę ułatwia fakt, że partnerzy mogą się skupić na biznesie, ponieważ franczyzodawca załatwi za nich wiele spraw.

— Kluczową działalnością naszego partnera jest doradztwo finansowe, dlatego staramy się, żeby zajmował się głównie swoim biznesem, a my pomożemy mu w sprawach organizacyjnych, takich jak znalezienie lokalu, przygotowanie materiałów reklamowych, rekrutacja czy szkolenie pracowników — zapewnia Beata Chojko.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Biznes pod sprawdzoną marką