Czytasz dzięki

Biznes: tarcza na wirusa jest za słaba

Jarosław Królak
opublikowano: 23-03-2020, 10:12

Za mało, za późno, za dużo niejasności i biurokracji – tak przedstawiciele organizacji biznesowych oceniają projekt tarczy antykryzysowej

Maciej Witucki
Zobacz więcej

Maciej Witucki fot. Marek Wiśniewski

Projekt rządowego wsparcia dla gospodarki i firm zagrożonych skutkami epidemii koronawirusa, mówiąc eufemistycznie, nie znalazł uznania wśród przedsiębiorców. Eksperci nie mają złudzeń: to co zaproponował w sobotę rząd nie pomoże zagrożonym firmom, bo instrumenty ratunkowe są za słabe, spóźnione i zostaną storpedowane przez biurokratyczne procedury.

- Proponowana przez rząd tarcza antykryzysowa nie chroni dostatecznie miejsc pracy ani firm przed upadkiem. Za tydzień setki tysięcy pracowników mogą pozostać bez wynagrodzeń, a tysiące firm stanąć przed widmem bankructwa. Potrzebujemy bardziej odważnych decyzji rządu i natychmiastowego uruchomienia środków, które trafią do przedsiębiorców. Proponowane w projekcie tarczy rozwiązania będą dostępne za kilka tygodni, są uzależnione od biurokratycznej machiny, a kwota pomocy jest drastycznie za niska – mówi Maciej Witucki, prezydent Konfederacji Lewiatan.

Rząd oszacował wartość tarczy na 212 mld zł.

- Niewielka jej część trafi do pracowników i przedsiębiorców. Niemcy na pomoc dla samozatrudnionych przeznaczają 40 mld EUR, we Francji tylko na początek wsparcia dla firm uruchomiono 45 mld EUR, a w Holandii firmy i instytucje kultury mogą liczyć na 90 mld EUR – zauważa Maciej Witucki.

Gospodarka na wojnie

Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP), zwraca uwagę na niejasności.

- Projekt tzw. tarczy antykryzysowej wzbudza mnóstwo wątpliwości i pytań, na które na razie nie ma odpowiedzi. Nie jest na przykład całkiem jasne, jakie będą rozwiązania w zakresie składek na ZUS i innych danin - kto miałby korzystać z preferencji i z jakich. O ile wiem, projekt jeszcze się dociera i mogą w nim nastąpić istotne zmiany. Więcej powinno być wiadomo w poniedziałek – powiedział w niedzielę, 22 marca, Cezary Kaźmierczak.

Obecnie tarcza przewiduje odroczenie płatności składek na ZUS na trzy miesiące. Potem przedsiębiorcy musieliby zapłacić skumulowaną kwotę, co spotkało się z ostrą krytyką ze strony biznesu. Refleksem wykazał się prezydent Andrzej Duda – poinformował, że przekonuje rząd do umorzenia składek za trzy miesiące dla samozatrudnionych i małych firm, którym spadną przychody.

Cezary Kaźmierczak jest zdegustowany propozycją Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wprowadzenia wakacji kredytowych, polegających na zawieszeniu spłaty rat nawet na rok, bez żadnych opłat. O pomyśle bardzo krytycznie wypowiedział się też Polski Związek Firm Pożyczkowych (PZFP). 

„Propozycja <<powszechnych wakacji kredytowych na żądanie>> jest rozwiązaniem siłowym, którego samo publiczne sformułowanie może obniżyć moralność płatniczą, a przez to wywołać skutki trudne do przewidzenia. Rozumiejąc logikę prac legislacyjnych pod presją czasu i okoliczności, apelujemy o wprowadzenie odpowiedzialnych działań pomocowych dla przedsiębiorców i konsumentów, które nie naruszają fundamentów polskiego rynku finansowego. W ocenie związku projektodawca w sposób nadmiarowy kreuje obszar do nadużywania uprawnień przez pożyczkobiorców, nie zważając na potrzebę kontynuowania działalności przez legalnych pożyczkodawców” - czytamy w opinii PZFP.

Wakacje od spłaty części rat od kilku dni oferują klientom banki. Odroczenie płatności wiąże się jednak z kosztami, które trzeba będzie ponieść w przyszłości.

ZPP krytykuje też inną propozycję UOKiK. Tomasz Chróstny, szef urzędu, chce chronić konsumentów przed nadmiernym wzrostem cen, nakładając na przedsiębiorców kary za „nieuzasadnione podwyżki wynikające z chęci szybkiego wzbogacenia się na obecnej sytuacji pandemii koronawirusa”.

- Chyba ktoś chce powołać główny urząd cen. UOKiK miałby ustalać maksymalne marże firm oraz ceny towarów i usług? Wiemy, jak tragicznie dla gospodarki skończyło się to np. w Wenezueli – zauważa Cezary Kaźmierczak.

Jego zdaniem rząd powinien w pakiecie zapisać całkowite zniesienie zakazu handlu w niedzielę, a przynajmniej na czas pandemii, która – jeśli utrzyma się długo - grozi światową recesją.

- Jeżeli sytuacja uspokoi się za dwa, trzy miesiące, wszystko wróci na swoje tory. Jeżeli zaś przeciągnie się np. do września, gospodarka będzie jak w stanie wojny, czyli nastąpi głęboki kryzys – przewiduje prezes ZPP.

„Przedstawione projekty ustaw w ramach tzw. tarczy antykryzysowej, w naszej ocenie, nie odpowiadają skali wyzwań w gospodarce i potrzebie osłony małego i średniego biznesu. Skala biurokracji, żądania dokumentacji firm, rozmaitych zaświadczeń, stanowią klasyczne działanie urzędnicze w celu zabezpieczenia własnych pozycji. Z zawodem stwierdzamy, że nikt z decydentów i autorów projektu nie zadbał o przecięcie tej biurokratycznej pętli”- czytamy w stanowisku Business Centre Club (BCC).

- Za mało, za mało i jeszcze raz za mało wsparcia dla firm. Ponadto przyjdzie zbyt późno, a przedsiębiorcy ugrzęzną w procedurach – kwituje Łukasz Bernatowicz, ekspert BCC.

Marek Goliszewski, prezes BCC, wysłał dramatyczny apel do premiera Mateusza Morawieckiego: „Kryzys zdrowotny i recesja gospodarcza nasilą się. Ludzie będą umierać. Firmy bankrutować. Trzeba działać szybciej i mocniej!” Przedstawił 34 konieczne i pilne rozwiązania ratunkowe.

Stracony czas

Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich, podkreśla, jak ważna jest szybkość wdrażania pomocy dla gospodarki.

- Polskie firmy zaczęły doświadczać pierwszych problemów związanych z epidemią koronawirusa już na początku marca. Niektóre nie będą w stanie dłużej przetrwać, jeśli w ciągu najbliższych dni nie zostaną wprowadzone wyczekiwane rozwiązania – mówi Łukasz Kozłowski.

Problem w tym, że projekt tarczy antykryzysowej rząd ma przyjąć w najbliższy wtorek, a Sejm ma się zebrać na jednodniowe posiedzenie dopiero w piątek 27 marca.

Tomasz Michalik, doradca podatkowy, ekspert w zakresie VAT i partner w MDDP, podkreśla, że inne kraje zdecydowały się na odroczenie lub zawieszenie płatności VAT na okres dwóch, trzech miesięcy, a potem rozłożenie jej na raty, żeby skumulowany dług nie uderzył w podatników. Tymczasem nasz rząd oferuje... przesunięcie o trzy miesiące składania JPK VAT.

- To brzmi jak smutny żart. Trudno to uznać za poważne wsparcie podatników. Czy naprawdę nie było szansy na realną pomoc w obszarze VAT, chociażby poprzez odroczenie płatności za marzec, kwiecień i maj oraz rozłożenie zobowiązania na raty do końca roku, przynajmniej dla małych podatników? Czy nie można było uwolnić pieniędzy z rachunków VAT [jest na nich grubo ponad 100 mld zł zgromadzonych w systemie split payment red.], a w branżach szczególnie dotkniętych wirusem, jak gastronomia i hotelarstwo, czasowo obniżyć stawki? - zastanawia się Tomasz Michalik.

Na niekonsekwencję projektodawców i brak zrozumienia potrzeb najbardziej zagrożonych branż zwraca uwagę Anna Wilińska-Zelek, adwokat z kancelarii Filipiak Babicz.

- Planowane działania mogą nie wystarczyć i nie odpowiadają na potrzeby wszystkich branż, np. turystycznej. Zaskoczeniem jest pomysł zdecydowanego wsparcia na rzecz najemców w dużych obiektach handlowych, podczas gdy brak szczegółowych instrumentów dla najemców w mniejszych. Rozczarowuje „świadczenie postojowe” dla jednoosobowych działalności gospodarczych i osób, które zawarły umowę cywilnoprawną: zaledwie 2080 zł, w dodatku wypłacane tylko dwukrotnie – mówi Anna Wilińska-Zelek.

Obawy wyraża także przemysł.

- Propozycje wsparcia dla przedsiębiorców niestety są niewystarczające i nie odpowiadają na realne zagrożenia. Przede wszystkim potrzebujemy mechanizmów zabezpieczających stworzone przez nas miliony miejsc pracy, aby kryzys gospodarczy nie przerodził się w kryzys społeczny – twierdzi Tomasz Zieliński, przewodniczący Forum Rozwoju Przemysłu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu