Innova Capital chce uzyskać 175 mln EUR do czwartego funduszu. Połowa kapitału trafi do polskich firm, choć z innych branż niż dotąd.
Innova Capital (IC), fundusz inwestycyjny private equity (PE), w I kwartale 2006 r. zamknie pierwszą turę (z dwóch planowanych) pozyskiwania kapitału do nowego funduszu. Innova IV będzie największym z dotychczas uruchomionych. Do końca czerwca 2006 r. ma dysponować 175 mln EUR.
— Zainteresowani są inwestorzy, którzy już kilkakrotnie powierzali nam pieniądze, ale też zupełnie nowi. Liczymy, że uda nam się pozyskać również jedną lub dwie polskie instytucje finansowe i nie będą to OFE — mówi Monika Nachyła, wiceprezes IC.
Fundusz zacznie operować nowym kapitałem na początku roku. Przedstawiciele inwestora zapewniają, że nadal gros środków będzie trafiał do krajowych przedsiębiorstw.
— W Polsce ulokujemy co najmniej połowę kapitału. Rynek dojrzewa, ale nie traci na atrakcyjności. Reszta środków trafi na inne rynki Europy Środkowej — nowych krajów UE, ale także Bułgarii, Rumunii czy Ukrainy. Wykorzystujemy tam doświadczenia z pierwszych lat inwestowania w Polsce — mówi Krzysztof Kulig, partner IC.
Innova wprowadza do swojej strategii nowe elementy. Interesują ją większe niż dotychczas projekty — w granicach 25-75 mln EUR. Nie będzie już nowych inwestycji w detaliczny rynek konsumencki, takich jak wypożyczalnia Beverly Hills Video.
— Interesują nas usługi dla biznesu oraz produkcja dóbr dla innych firm produkcyjnych. Rynek konsumencki jest mniej atrakcyjny, bo bardziej podatny na zmiany koniunkturalne. Wielkość inwestycji odróżnia nas zaś od konkurencji. To projekty mniejsze niż wybierane przez największe fundusze, które migrują w stronę bardzo dużych inwestycji — mówi Krzysztof Kulig.
Fundusz zamierza wyszukiwać spółki, które są w swojej branży liderami na poziomie Europy, a nie tylko jednego kraju. Tak jak EBCC, producent zacisków hamulcowych.
Z poprzedniego funduszu Innova zainwestowała już 80 proc. kapitału. Pozostało jeszcze około 30 mln EUR. Fundusz ma w portfelu osiem spółek.
— Planujemy, że z dwóch inwestycji wyjdziemy w 2006 r. przez giełdę. To także dla nas nowość — dodaje Monika Nachyła.