Blok w Śródmieściu da zarobić 4,7 proc.

Weronika Kosmala
opublikowano: 07-05-2015, 00:00

W warszawskie nieruchomości można inwestować na dwa sposoby — albo licząc na wysoki zysk z najmu, albo czekając na wzrost wartości.

W zależności od horyzontu inwestycji na stołecznym rynku nieruchomości można zarobić tak w samym centrum, jak i na Białołęce. Oferta jest jednak zróżnicowana pod wieloma względami — położenie i charakter budownictwa determinują ceny zakupu, stawki najmu, ale też potencjał wzrostu wartości czy dodatkowe koszty. Kupno mieszkania pod wynajem w wielkopłytowym bloku przynieść powinno 4,7 proc. zysku netto w skali roku, szacują analitycy firmy Home Broker.

Za 3 pokoje w Śródmieściu czy na Ursynowie zapłacimy średnio 464 tys. zł, a przez niecały rok wynajmujący studenci będą nam płacić około 2800 zł czynszu. Skromniejszy zarobek przyniesie 2-pokojowe mieszkanie w nowym budownictwie, ale na Bemowie czy Białołęce. Taki lokal kosztował nas będzie średnio 300 tys. zł, ale młode małżeństwa, do których adresowana jest zazwyczaj oferta, zapłacą czynsz w wysokości 1758 zł.

Relatywnie najmniej opłaca się kupno mieszkania w nowo wybudowanym osiedlu w Śródmieściu, na Mokotowie czy na Woli — cena za mkw. wynosi średnio 12 tys. zł, co daje roczny zarobek poniżej 4 proc. Analitycy ostrzegają jednak, że na takich nieruchomościach zyskać możemy za kilkanaście lat przy sprzedaży. Niektóre, choć nieliczne wielkopłytowce, mogą już wtedy być wyburzone.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Weronika Kosmala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu