Po weekendowym, nieformalnym posiedzeniu największych producentów ropy naftowej skupionych w ramach organizacji OPEC, na którym Arabia Saudyjska - światowy lider w wydobyciu tego surowca - wezwała swoich partnerów do zwiększenia eksportu, przed otwarciem notowań w Stanach Zjednoczonych panowały umiarkowanie optymistyczne nastroje.
Zwiększenie podaży ropy powinno bowiem w krótkim czasie doprowadzić do uspokojenia sytuacji na rynku paliowym, pozwolić odbudować rezerwy strategiczne – co najważniejsze dla konsumentów – obniżyć ceny na stacjach. W ujęciu makroekonomicznym powinno z kolei doprowadzić do zmniejszenia potencjału czynników proinflacyjnych.
Amerykańscy gracze byli dodatkowo motywowani do zakupów akcji informacjami napływającymi z Azji i Europy. Rynki tamtych regionów notowały wzrostową sesję, podczas których pierwsze skrzypce odgrywały instytucje finansowe i producenci samochodów.
Atmosferę przed sesją podgrzewały spekulacje dotyczące potencjalnego przejęcia przez Wells Fargo spółki Strong Capital Management. Piaty co do wielkości amerykański bank zamierza ponoć przeznaczyć na ten cel kwotę około 400 mln dolarów. W grę mogą jednakże wchodzić całkiem inne rozliczenia finansowe. Wells Fargo posiada w USA 69 funduszy i zarządza aktywami, których wartość na koniec pierwszego kwartału szacowane były na 75 mld USD.
Spekulanci oczekiwali też sporo po Boeingu. Credit Suisse First Boston podniósł bowiem rekomendację dla walorów drugiego na świecie producenta samolotów do poziomu „ponad rynek”, co z miejsca zaowocowało silnym wzrostem kursu na niemieckiej giełdzie.
Nadzieje na udany początek notowań zostały spełnione. Nowojorska Wall Street rozpoczęła poniedziałkowy handel 0,03-proc. wzrostem indeksu Dow Jones. Z kolei sesja na Nasdaq ruszyła o 0,67 proc. powyżej piątkowego zamknięcia.
Zgodnie z oczekiwaniami ton wydarzeniom nadawał Boeing, który już od otwarcia rósł o ponad 2 proc. Dobrze prezentowały się też walory Wal Mart’a. Zwyżkę ich wyceny wywołał komunikat o spodziewanym 4-6 proc. wzroście sprzedaży w maju.
Tańsza ropa obudziła nadzieje na poprawę wyników producentów samochodów. Zmianę nastawienia rynku widać było w kwotowaniach akcji General Motors, które po niecałej pół godzinie handlu rosły o 1,8 proc.
Słabiej od oczekiwań – przynajmniej na początku – kształtowała się wycena walorów Wells Fargo. Kurs akcji banku zyskiwał jedynie 0,79 proc.
WST