Bogactwo szyitów, krzywda sunnitów

SPOŁECZEŃSTWO Rozwój strzeżonego luksusowego osiedla w Bagdadzie pokazuje jak w pigułce źródła trwającej w Iraku wojny domowej

Sunnicka rebelia, która doprowadziła do powstania na Bliskim Wschodzie samozwańczego kalifatu, nie jest efektem konfliktu na tle religijnym, ale walki o władzę i wpływy — ocenia Jim Maceda, dziennikarz amerykańskiej stacji NBC, specjalizujący się w tematyce międzynarodowej.

ŚWIATEŁKO W TUNELU:
ŚWIATEŁKO W TUNELU:
Ustąpienie Nuriego al-Malikiego otworzyło drogę do powołania rządu jedności narodowej, po tym jak 8 lat jego stronniczych rządów doprowadziło Irak na skraj rozpadu.
Bloomberg

Osiem lat rządów premiera Nouriego al-Malikiego to okres faworyzowania wyznawców szyizmu — oceniają zarówno sunnicka mniejszość, jak i zachodni komentatorzy. Symbolem wzrostu statusu szyickich elit jest przepych, jakim otaczają się mieszkańcy luksusowego bagdadzkiego osiedla Zayouna. Choć u wrót stolicy Iraku stoją bojownicy Państwa Islamskiego, to zainteresowanie domami w dzielnicy wcale nie słabnie. Oferowane ceny sięgają miliona dolarów płatnego w gotówce.

— Zamożni oficjele i wojskowi kupują posesje, burzą domy i stawiają rezydencje. Ofensywa sunnickich dżihadystów skłania do ostrożności, ale ludzie wciąż dysponują bardzo dużą gotówką — powiedział Abu Rana al-Zubaidy, bagdadzki agent nieruchomości.

Nowi gospodarze Zayouny, gdzie jeszcze dekadę temu obok siebie żyli szyici, sunnici i chrześcijanie, zmieniają osiedle w prawdziwą twierdzę. Po ulicach jeżdżą uzbrojone patrole, a porządku pilnują uliczne kamery. Według mieszkającego w Zayounie Hassanaina Taghiego, od 2005 r. na wielu ulicach właściciela zmieniła więcej niż co druga posesja. Właśnie wtedy władzę objęła szyicka większość, dyskryminowana za rządów Saddama Husajna. Od tego czasu ceny nieruchomościw dzielnicy wzrosły nawet trzykrotnie. Sunnici, którzy stanowią jedną trzecią Irakijczyków, skarżą się, że są traktowani gorzej. O tym, że szyitom powodzi się coraz lepiej, a sunnitom wręcz przeciwnie, świadczą dane Banku Światowego.

W latach 2007-12 zubożało wiele prowincji, zwłaszcza na północnym zachodzie kraju, gdzie większość stanowią sunnici. Tymczasem w regionach zamieszkanych głównie przez szyitów nastąpił wzrost bogactwa lub w najgorszym wypadku nie obserwowano zmian. Bogaceniu się szyickich elit towarzyszą oskarżenia o łapownictwo. Zdaniem obserwatorów, to właśnie one są jedną z głównych przyczyn poparcia Państwa Islamskiego przez wiele społeczności sunnickich.

— Jednym ze sposobów zmniejszenia poparcia dla bojowników jest sprawniejsza walka z korupcją — przyznał Nihat Ali Ozcan, analityk tureckiego think-tanku Economic Policy Research Foundation.

Walka z korupcją to tylko jedno z zadań, jakie stoją przed następcą Nouriego al-Malikiego, nowym premierem Haiderem Al-Abadim. Gabinet, na którego czele stoi od września, zadeklarował ustępstwa na rzecz sunnitów oraz odbudowę armii, by mogła odeprzeć ataki sił Państwa Islamskiego. Haidera Al-Abadiego czeka długa batalia.

„Musi udowodnić Irakijczykom, że nie muszą wybierać pomiędzy wspieranym przez Iran stronniczym rządem szyitów a bojownikami Państwa Islamskiego. Że najlepszą drogą jest podzielenie się władzą i decentralizacja kraju” — ocenił brytyjski dziennik „The Guardian”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane