W międzyczasie odbył 135 lotów, co stanowi miesięczny światowy rekord.
Według Malkoffa- sposób leczenia był bardzo wymagający ale i zarazem niesamowity. Na pokład spakował on dwie torby głównie z kosmetykami i ubraniami.
Malkoff spał sam podczas nocy. Do zachowania czystości używał on dziecięcych chusteczek do czyszczenia. Aby zachować formę codziennie rano rozciągał się też na korytarzu. Włosy zaś mył w samolotowych umywalkach.
Linie lotnicze AirTran zapłaciły rachunek za terapię Malkoffa. Co więcej – firma wywiesiła jego zdjęcie na kadłubie samolotu.
Po terapii, Malkoff uważa teraz, że turbulencje w samolocie są jak fale na oceanie.
Pisarz latał codziennie po 14 godzin. Po około półtora tygodniu – jego strach zaczął maleć. Potem przyszedł już czas na zabawę.
