Bols i J. Starak chcą kupić Polmos Kraków
Kilku inwestorów, m.in. Unicom Bols i Jerzy Starak, chce kupić Polmos Kraków. Za krakowską spółkę będą musieli zapłacić co najmniej 47,2 mln zł, bo tyle wynosi jej kapitał akcyjny.
Polmos Kraków potrzebuje pieniędzy na rozwój sieci sprzedaży. Stąd oczekiwania wobec potencjalnego inwestora.
— Spodziewamy, że inwestor zmodernizuje naszą sieć dystrybucji i zapewni nam nowe rynki zbytu, co pozwoli zwiększyć produkcję — wyjaśnia Kazimierz Wapiennik, prezes Polmosu Kraków.
Wśród potencjalnych inwestorów w Polmosie Kraków są m.in. Unicom Bols i Jerzy Starak. Prawdopodobnie będą chcieli przejąć i inne krajowe Polmosy.
Zdaniem prezesa krakowskiej firmy, dla przedsiębiorstw spirytusowych lepiej byłoby sprywatyzować się przed podziałem znaków towarowych.
— Prywatny kapitał da firmie lepszą pozycję przetargową i można będzie zdobyć bardziej dochodową markę „ogólnopolmosowską” — tłumaczy Kazimierz Wapiennik.
Koncepcja podziału znaków towarowych wódek powinna zostać opracowana jeszcze w tym kwartale. Ministerstwo skarbu chce uniknąć administracyjnego przydzielania tzw. marek ogólnopolmosowskich. Zdaniem Polmosów, jeśli proces przyznawania marek będzie trwał zbyt długo, korzystniejsza będzie dla nich wcześniejsza prywatyzacja.
— Polmos Kraków będzie zabiegał o przyznanie praw do znaku towarowego Krakus — informuje prezes krakowskiego przedsiębiorstwa.
Polmos Kraków w 1997 r. zanotował obroty na poziomie 318,1 mln zł.
— Już wtedy mieliśmy stratę netto. W 1998 r. wyniki są gorsze — mówi Kazimierz Wapiennik.
Szef krakowskiego Polmosu uważa, że część Polmosów, którymi już interesują się inwestorzy, można by sprywatyzować w publicznym przetargu, po zaopiniowaniu przez doradcę prywatyzacyjnego, którego Ministerstwo Skarbu Państwa wybierze 8 lutego.