Bombardier ma pretensje do DC

Marcin Gesing
opublikowano: 2002-02-15 00:00

Kanadyjski Bombardier zamierza wystąpić na drogę sądową, skarżąc niemiecki koncern DaimlerChrysler o odszkodowanie za straty związane z zakupem Adtranzu. Koncern z Kraju Klonowego Liścia twierdzi, że DC zawyżył wartość spółki i ukrył dodatkowe koszty związane z transakcją.

Wszystko wskazuje na to, że dwa największe światowe koncerny przemysłu elektromaszynowego — Bombardier i DaimlerChrysler — spotkają się w sądzie, by rozstrzygnąć spór wart 1 mld EUR (3,7 mld zł). Kanadyjski Bombardier chce założyć przeciwko niemieckiemu gigantowi motoryzacyjnemu sprawę w związku ze szkodami, jakie poniósł przy kupnie od DC spółki zależnej Adtranz — przodującego w świecie producenta urządzeń kolejowych. Według przedstawicieli kanadyjskiej firmy, w trakcie postępowania kontraktowego, dotyczącego zakupu Adtranzu, DaimlerChrysler złożył niezgodne z prawdą gwarancje wartości księgowej spółki Adtranz. Kanadyjczycy twierdzą, że po audycie sporządzonym na zasadach rachunkowości amerykańskiej rzeczywista wartość Adtranzu okazała się znacznie mniejsza, również dlatego, że wykryto nie ujawnione wcześniej koszty obciążające kontrakt.

Bombardier i DC od kilku miesięcy prowadziły rozmowy, które miały, zgodnie z oczekiwaniami Kanadyjczyków, doprowadzić do weryfikacji wartości kontraktu. Bombardier zapłacił za Adtranz 725 mln USD (3,05 mld zł), a umowę zawarto w kwietniu ubiegłego roku. Rozmowy między dwoma gigantami zostały jednak zerwane.

— Zarzuty Bombardiera są bezpodstawne i mijają się z prawdą we wszystkich aspektach — oświadczył Manfred Bischoff, członek zarządu DC.

Przedstawiciele niemieckiego koncernu zapowiedzieli też, że podejmą wszelkie możliwe działania, by obronić się przed żądaniami Bombardiera.

Kupując Adtranz Bombardier przejął też niekorzystny dla siebie kontrakt zawarty przez Adtranz jeszcze w 1996 r. na dostarczenie Polskim Kolejom Państwowym 42 lokomotyw. Umowa warta w przybliżeniu 160 mln USD (672 mln zł) nie została sfinalizowana do tej pory ze względu na opóźnienia realizacji ze strony Adtranzu i niewydolność finansową PKP. Obecnie Bombardier rozgląda się za chętnymi na zakup lokomotyw, których zadłużone PKP na razie nie mogą nabyć. W przypadku dalszego braku finansowania zakupu 42 lokomotyw Kanadyjczycy grożą nawet skierowaniem przeciwko PKP sprawy do sądu. W takiej sytuacji przewoźnika pozywałby nie tylko Bombardier, lecz także dawny właściciel Adtranza — DaimlerChrysler. Zagraniczni inwestorzy domagaliby się nie tylko wypłaty wysokości wartości kontraktu, lecz także unieważnienia umowy sprzedaży Pafawagu Wrocław i zwrotu poniesionych nakładów inwestycyjnych.