Bomby ekologiczne tykają przy torach

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2022-10-18 20:00

Rząd szykuje przepisy dotyczące wywłaszczania i oczyszczenia terenów, na których są składowane niebezpieczne odpady. Projekt zaniepokoił kolejarzy.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jakie propozycje MKiŚ mogą być groźne dla kolei
  • na których liniach mogą zostać zakłócone inwestycje i ruch
  • jakich gwarancji oczekuje resort ingtastruktury
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKIŚ) opracowało projekt ustawy o wieloobszarowych terenach zdegradowanych. Przewiduje on możliwość wywłaszczenia właścicieli nieruchomości, na których są składowane niebezpieczne odpady, by można było oczyścić teren i zneutralizować tykające bomby ekologiczne. W załączniku do projektu wymieniono na razie tereny dawnych Zakładów Chemicznych Zachem w Bydgoszczy, Zakładów Chemicznych Organika-Azot w Jaworznie, byłych Zakładów Chemicznych Tarnowskie Góry, Zakładów Przemysłu Barwników Boruta w Zgierzu. Lista może jednak zostać wydłużona.

Warunkowe dotacje:
Warunkowe dotacje:
Wdrożenie przepisów pozwalających na utylizację niebezpiecznych odpadów jest jednym z kamieni milowych w drodze do odblokowania funduszy z Krajowego Planu Odbudowy. W KPO i innych unijnych programach przewidziano także dotacje na rozbrojenie bomb ekologicznych.
Adobe Stock

Niebezpieczne odpady zagrażają inwestycjom kolejowym

Mimo że przedstawione obecnie przez MKiŚ przepisy dotyczą głównie nieruchomości dawnych zakładów chemicznych, wzbudziły niepokój wśród kolejarzy, za którymi ujął się resort infrastruktury.

„Rozwiązania przyjęte w projekcie (…) mogą dotyczyć terenów kolejowych. Z przeprowadzonej analizy wynika, że wszystkie zakłady przemysłowe wymienione w załączniku do projektu sąsiadują bezpośrednio z infrastrukturą kolejową, a co najmniej dwa (…) graniczą z nieruchomościami zarządzanymi przez PKP Polskie Linie Kolejowe [PKP PLK - red.]” – czytamy w opinii do projektu ustawy podpisanej przez Andrzeja Bittela, sekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury.

Chodzi o zakłady w Bydgoszczy i Tarnowskich Górkach, w pobliżu których PKP PLK realizują i planują inwestycje kolejowe. Na odcinkach torów sąsiadujących z nieruchomościami w Tarnowskich Górach trwają unijne inwestycje aglomeracyjne i modernizacja linii Chorzów Batory-Bydgoszcz-Maksymilianowo, niezbędnej do przewozu węgla i innych towarów z i do portów Trójmiasta. W pobliżu bydgoskiego Zachemu natomiast prowadzone są przygotowania do inwestycji kolejowych.

Ryzykowne wywłaszczenie gruntów kolejowych

Resort infrastruktury zwraca uwagę, że nowe przepisy dadzą możliwość „wywłaszczania gruntów, na których znajdują się linie kolejowe, lub gruntów w sąsiedztwie terenów kolejowych“. Jego zdaniem może też „być potrzeba prowadzenia (...) działań na obszarze kolejowym w formie czasowego zajęcia terenu”.

„Proces oczyszczania wielkoobszarowych terenów zdegradowanych będzie zadaniem wieloletnim z uwagi na często występujące na tych terenach przekroczenia dopuszczalnych poziomów zanieczyszczeń wód, gleby i ziemi. W związku z tym przepisy projektowanej ustawy powinny zapewniać, aby włączenie nieruchomości kolejowych w granice wielkoobszarowego terenu zdegradowanego celem oczyszczenia pozwalało jednocześnie na utrzymanie bezpiecznego i niezakłóconego ruchu kolejowego, a także umożliwiało prowadzenie niezbędnych prac utrzymaniowych infrastruktury kolejowej i inwestycji kolejowych (…) Proponowane regulacje mogą powodować skutki finansowe dla działalności PKP Polskich Linii Kolejowych, niezwykle istotne jest dopracowanie projektowanych rozwiązań” – twierdzi Andrzej Bittel.

Proponuje dodanie zapisów, dzięki którym decyzje dotyczące terenów zdegradowanych będą podejmowane m.in. w uzgodnieniu z zarządcami torów, by prace środowiskowe nie kolidowały z ruchem i inwestycjami.