Polacy postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i zadbać o zdrowie — za pomocą suplementów diety. Tylko w tym roku ich sprzedaż zwiększy się o 6,6 proc., do 3,55 mld zł — wynika z raportu firmy badawczej PMR. Kolejne lata zapowiadają się równie dobrze — po lekkim zahamowaniu wzrostu w 2016 r. w latach 2017-20 ich sprzedaż znów przyspieszy.
— W latach 2017-20 średnioroczny wzrost wyniesie 8 proc. — informuje Monika Stefańczyk, analityk firmy badawczej PMR.
Co istotne, suplementy diety radzą sobie znacznie lepiej niż leki OTC (bez recepty), które w zeszłym roku zanotowały niewielki spadek. Zdzisław Sabiłło, ekspert firmy konsultingowejPharma Business Administration, informuje, że suplementy przejmują część rynku leków OTC m.in. dlatego, że dużo łatwiej jest je wprowadzić na rynek i nie podlegają takim restrykcjom reklamowym jak leki. Wprowadzenie
suplementu nie jest też tak czasochłonne. Wdrożenie prostego suplementu zajmuje kilka miesięcy, podczas gdy leku OTC 2-3 lata. Co więcej, mogą liczyć na sprzyjające wiatry z całego rynku farmaceutycznego, który tylko w tym roku urośnie o co najmniej 4 proc.
Nic dziwnego, że rynkiem interesują się nie tylko firmy farmaceutyczne. Neuca, giełdowy dystrybutor leków, dwa lata temu weszła w segment suplementów diety.
Obecnie sprzedaje produkty własnych marek: Apteo, Genoptim, Cera+, Nursea. Hurtownia ma w portfelu 407 produktów, które tylko w I kw. 2015 r. przyniosły ponad 20 mln zł przychodów.


