Borrell: Hiszpania odegra znaczącą role w UE, wzmocniona wygranym referendum

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-07-24 18:59

Hiszpania to kraj głęboko proeuropejski i może odegrać znacząca rolę w UE, a jej socjalistyczny rząd będzie gotowy współpracować z francusko-niemieckim duetem, nawet jeśli wrześniowe wybory w Niemczech wygrają chrześcijańscy demokraci - uważa przewodniczący Parlamentu Europejskiego Josep Borrell, wcześniej polityk rządzącej w Hiszpanii partii socjalistycznej.

Hiszpania to kraj głęboko proeuropejski i może odegrać znacząca rolę w UE, a jej socjalistyczny rząd będzie gotowy współpracować z francusko-niemieckim duetem, nawet jeśli wrześniowe wybory w Niemczech wygrają chrześcijańscy demokraci - uważa przewodniczący Parlamentu Europejskiego Josep Borrell, wcześniej polityk rządzącej w Hiszpanii partii socjalistycznej.

    "Premier (Jose Luis Rodriguez) Zapatero, tuż po objęciu rządów w Hiszpanii od razu zamanifestował chęć powrotu do Europy i odnowienia stosunków z osią francusko-niemiecką. Nie można jednak zapominać, że w Europie są też inni aktorzy polityczni, jak Wielka Brytania. Motor francusko-niemiecki jest niezbędny, ale niewystarczający. Europa jest zbyt duża i zbyt różnorodna. Trzeba wziąć pod uwagę inne kraje" - powiedział PAP Borrell w Rondzie, w Andaluzji, gdzie w lipcu prowadził "letni uniwersytet" na temat przyszłości konstytucji i integracji europejskiej.

    "Zapatero ma dużą rolę do odegrania w UE, bo to premier kraju, który wygrał referendum (na temat konstytucji). Hiszpania jest krajem głęboko proeuropejskim, a rząd hiszpański jednym z najsilniejszych i najpopularniejszych rządów w Europie, który po dwóch latach od objęcia władzy nie stracił swojej popularności" - podkreślił Borrell.

    Przewodniczący PE wierzy, że współpraca Madrytu z Berlinem będzie możliwa, nawet jeśli w jesiennych wyborach w Niemczech przegrają rządzący obecnie socjaldemokraci. "Kiedy Zapatero mówił o współpracy z osią francusko-niemiecką to chodziło mu o współpracę z motorem Europy", a nie o kolory polityczne - uważa Borrell. "Niemcy były liderem integracji europejskiej w takim samym stopniu za rządów chrześcijańskich demokratów jak i socjaldemokratów. Współpraca hiszpańsko-niemiecka została nawiązana z rządem chadeckim, z (ówczesnym kanclerzem Helmutem) Kohlem. Nie widzę więc tu żadnej anomalii ani braku zainteresowania ze strony Hiszpanii" - powiedział.

    Zdaniem Borrella, kontynuowanie procesu ratyfikacji unijnej konstytucji jest konieczne. "To jedyny sposób, żeby zachować nadzieje", że UE będzie mieć swoją konstytucję - tłumaczy.

    "Okres refleksji to nie pauza! Tego słowa nie ma w deklaracji" przyjętej przez przywódców państw UE na czerwcowym szczycie, zorganizowanym po porażce referendów we Francji i Holandii - powiedział przewodniczący PE. "Ostatnio Malta, Cypr i Luksemburg ratyfikowały konstytucję. Proces ratyfikacji trwa dalej!" - przypomniał Borrell.

    "Ale dopóki rządzi (premier Jan Peter) Balkenende, w Holandii nie będzie powtórki referendum, to samo dotyczy Francji" - podkreślił. W obu krajach wybory odbędą się najpewniej w 2007 roku. "Mamy czas, by przekonać kraje, które jeszcze nie ratyfikowały konstytucji, by się za nią opowiedziały, tak by zebrać maksymalną większość za".

    Pytany o polskie stanowisko Borrell odpowiedział: "Polski rząd nie powiedział, że nie przeprowadzi referendum. W październiku odbędą się wybory. Trzeba poczekać na wyniki i sprawdzić opinię na ten temat nowego rządu. Wszyscy oczekują jednak, że rząd polski będzie respektować swoje zaangażowanie i przeprowadzi ratyfikację konstytucji".

    "Ci, którzy powiedzieli +Nie+ konstytucji tracą wpływy w UE, to jasne" - powiedział Borrell i podał przykład Francji. "Osłabienie Francji było jednym z powodów wznowienia dyskusję na temat zmiany Wspólnej Polityki Rolnej, której największym beneficjentem są francuscy rolnicy" - oświadczył szef PE.

    Dotychczas 13 krajów ratyfikowało konstytucję UE, a niebawem proces ratyfikacji zakończy kolejny - Belgia. Konstytucję odrzucili 29 maja w referendum Francuzi, a 1 czerwca Holendrzy. Dla wejścia w życie tego dokumentu, konieczna jest aprobata wszystkich krajów członkowskich Unii Europejskiej.

Inga Czerny