BOŚ uderzony konsolidacją

ET
opublikowano: 17-05-2011, 00:00

Bank musiał zasypać dziurę po depozytach, które zabrał minister. Nie miał głowy do kredytów.

Bank musiał zasypać dziurę po depozytach, które zabrał minister. Nie miał głowy do kredytów.

Zwykle dom maklerski BOŚ podciągał wyniki banku. W pierwszym kwartale było inaczej — jednostkowy wynik był lepszy niż skonsolidowany. Sam bank zarobił 26 mln zł wobec 16 mln zł przed rokiem. Po konsolidacji zysk netto spadł do 15 mln zł (19 mln zł przed rokiem).

— Zysk banku jest wyższy o 15 mln zł dywidendy wypłaconej przez dom maklerski za 2010 r. — wyjaśnia Mariusz Klimczak, prezes BOŚ.

Przypomina, że ubiegłoroczny wynik też był powiększony dzięki korzystnym rozliczeniom podatkowym. Po oczyszczeniu wyników tegoroczna dynamika zysku w pierwszym kwartale była wyższa niż przed rokiem. Prezes podkreśla, że wynik udało się poprawić mimo wyższych kosztów związanych z pozyskaniem lokat i akcjami marketingowymi. BOŚ jak mało który bank odczuł skutki konsolidacyjnych pomysłów ministra finansów, które wymusiły odpływ kilku miliardów depozytów trzymanych przez samorządy i jednostki budżetowe do BGK.

— Ten problem jest już załatwiony. Pozyskaliśmy pieniądze z depozytów oraz euroobligacji, którymi pokryliśmy ubytek —mówi prezes.

Zamieszaniem wokół tego problemu tłumaczy słabe osiągnięcia na polu kredytowym.

— Trudno rozwijać akcję kredytową, gdy trzeba skoncentrować się na uzupełnianiu bazy depozytowej — mówi Mariusz Klimczak.

Kwartał do kwartału portfel skurczył się o 1,1 proc. Bardzo duże spadki widać na portfelu kredytów hipotecznych (-64 proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem), lecz i w jednym, i drugim przypadku częściowo jest to efekt wahań kursowych. Bardzo mocno posypał się natomiast wynik z opłat i prowizji — o 12 proc. (w ujęciu rocznym wzrósł o 4,9 proc.). Odsetkowy wzrósł kwartał do kwartału tylko o 0,6 proc. (39 proc. r/r).

Większego ruch nie ma w pozyskiwaniu klientów i rachunków. Pierwszych przybyło tylko 6 tys. w ciągu roku (łącznie 202 tys.). Kont bank prowadzi 143 tys. — o 16 tys. więcej niż na koniec I kwartału 2010 r.

— Jest to efekt przeglądu bazy rachunków i zamykania martwych kont — tłumaczy Mariusz Klimczak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ET

Polecane