Boty odciążą zmęczonych HR-owców

Mirosław Konkel
opublikowano: 21-12-2017, 22:00

Bez sztucznej inteligencji coraz trudniej rekrutować, oceniać pracowników i rozliczać nadgodziny.

W ostatnich latach liczba użytkowników Messengera, komunikatora zintegrowanego z Facebookiem (FB), wzrosła na świecie z 200 tys. do 1,2 mld. W Polsce narzędzie to jest popularniejsze nawet od aplikacji natywnej FB, co dobitnie pokazuje, jak zmieniają się kanały i nawyki komunikacyjne społeczeństwa. To ważna wskazówka dla firm, a działów HR w szczególności. W związku z boomem na media społecznościowe personalni coraz częściej sięgają po napędzane sztuczną inteligencją (SI) czatboty.

Oceny pracownicze, rekrutacja, wdrożenie nowego fachowca w kulturę organizacyjną firmy, a także analizy i planowanie — to główne zastosowania SI i botów konwersacyjnych w HR według Piotra Świętochowskiego, który w Oracle Polska odpowiada za sprzedaż systemów HCM. Jego zdaniem, technologie te pozwalają zaoszczędzić czas i uwolnić drzemiące w pracownikach pokłady wiedzy, zaangażowania i energii.

— Czatboty zwiększają produktywność kadrowców, przyspieszają nabór i ułatwiają przepływ informacji w przedsiębiorstwie.Zastąpienie personalnych cyfrowymi asystentami to pieśń przyszłości. Na razie doradcy z ekranów odciążają HR-owców, którzy mają aż nadto roboty — mówi Piotr Świętochowski.

Na boty decydują się głównie międzynarodowe koncerny. To nie znaczy, że kadry i płace w małych i średnich firmach w ogóle obywają się bez technologii. Firma Unit4 odnotowuje wzrost zainteresowania jej rozwiązaniem Teta HR, które oferuje zestaw diagramów Workflow, usprawniających obieg dokumentów elektronicznych, jak wnioski urlopowe i zlecenia nadgodzin. — Diagramy Workflow kierują dokument na ustaloną ścieżkę akceptacji — do przełożonego lub kadr, informują pracownika o zatwierdzeniu lub odrzuceniu wniosku i automatycznie uzupełniają dane — wymienia Katarzyna Jaśniewicz, menedżer produktu w Unit4 Polska.

Digitalizacja ogranicza także koszty działania HR. Dość wspomnieć o wynagrodzeniach personalnych — w 2017 r. wyniosły one średnio 9857 zł brutto, czyli o 1707 zł więcej niż rok wcześniej. Ich pensja była wyższa niż przeciętne zarobki marketingowców i sprzedawców (9630 zł) — wynika z danych firmy Antal. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Boty odciążą zmęczonych HR-owców