Dynamika realna sprzedaży detalicznej w lutym wyniosła -2,3 proc. r/r. W ujęciu miesięcznym zanotowano spadki w większości kategorii, a najsilniejsze dotyczyły odzieży i obuwia (-7,6 proc. m/m), leków i kosmetyków (-4,6 proc. m/m) oraz mebli, AGD i RTV (-3,0 proc. m/m). W ujęciu rocznym spadki sprzedaży zanotowano ponownie w przypadku pojazdów mechanicznych (-12,3 proc. r/r), paliw (-14,2 proc. r/r) oraz pozostałej sprzedaży (-7,5 proc. r/r).
Stopa bezrobocia rejestrowanego wzrosła w lutym do 10.9% z 10.5% w styczniu, co jest wynikiem zgodnym z oczekiwaniami naszymi i konsensusem rynkowym. Wyższe bezrobocie związane jest nie tylko z sezonowym końcem niektórych robót (przestój w budownictwie oraz zwalnianie pracowników sezonowych), ale przede wszystkim z efektami spowolnienia gospodarczego, przekładającego się na zwolnienia w przeżywających trudności finansowe przedsiębiorstwach. Wprawdzie na razie racownicy zwalniani są przede wszystkim indywidualnie (w większości pracodawcy nie przedłużają umów zawartych na czas określony), jednak należy spodziewać, się że w perspektywie kilku miesięcy istotnym czynnikiem wzrostu bezrobocia będzie zjawisko zwolnień grupowych.
Lutowe dane dotyczące sprzedaży detalicznej pokazują, że wydatki gospodarstw domowych są ograniczane, ale ograniczanie to następuje stopniowo. Widać to szczególnie w tych kategoriach sprzedaży, w których sprzedaż zazwyczaj kurczy się w pierwszej kolejności (jak np. meble i RTV, czy kosmetyki). Znacząco mniejszy wzrost sprzedaży odzieży i obuwia w lutym jest bez wątpienia efektem zakończonych w styczniu wyprzedaży. Ograniczanie wydatków gospodarstw domowych powodowane jest szybko pogarszającą się sytuacją na rynku pracy (ponowny wzrost stopy bezrobocia do 10.9%), a także rosnącymi obawami o kondycję finansową w przyszłości i pogarszającymi się nastrojami konsumenckimi. Warto jednak podkreślić, że na negatywnym wyniku sprzedaży nadal ciąży niska sprzedaż pojazdów mechanicznych, co w głównej mierze powodowane jest przez brak popytu na samochody ciężarowe (w związku z malejącą aktywnością inwestycyjną w gospodarce), podczas gdy samochody osobowe sprzedają się ostatnio lepiej. Dzisiejsze dane raz jeszcze potwierdzają, że konsumpcja będzie tym czynnikiem, który pozwoli osiągnąć polskiej gospodarce dodatnie tempo wzrostu gospodarczego w Q1’09 (oczekujemy dynamiki PKB na poziomie ok. 1.3%r/r), w kolejnych kwartałach wpływ ten będzie jednak ulegał zmniejszeniu.
Opublikowane dziś dane nie będą miały naszym zdaniem większego wpływu na jutrzejszą decyzję RPP, choć przez cześć Rady mogą być uznane za czynnik wspierający kolejne cięcie stóp procentowych. W obliczu pogarszającej się sytuacji sektora przemysłowego (na co wskazują od kilku miesięcy dane dotyczące produkcji sprzedanej przemysłu), Rada zdecyduje się - naszym zdaniem - na obniżkę stóp o 25 pkt baz. Wykluczamy możliwość głębszego cięcia ze względu na niepewną sytuację co do kształtowania się kursu złotego.
Monika Kurtek
Autorka jest starszą ekonomistką Banku
BPH