Przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw spadło w lutym o 0,2 proc. r/r wobec wzrostu o 0,7 proc. r/r w grudniu, nieznacznie poniżej naszej prognozy i oczekiwań rynku (-0,1 proc. r/r). Fundusz płac wzrósł w ujęciu realnym o 1,6 proc. r/r wobec wzrostu 5,5-proc. r/r w grudniu.
Po przejściowym wzroście dynamiki wynagrodzeń w styczniu (do +8.1%r/r) związanym z przeniesieniem części grudniowych wypłat na styczeń (ze względów podatkowych), tempo wzrostu płac spadło w lutym do 5,1 proc. r/r. Luty okazał się kolejnym miesiącem, w którym presja płacowa była niższa.
Z jednej strony firmy, doświadczające spadku sprzedaży nie wykazywały gotowości do podnoszenia wynagrodzeń, a z drugiej strony swoje żądania płacowe ograniczają sami pracownicy świadomi pogarszającej się sytuacji na rynku pracy. Dodatkowymi czynnikami wspierającymi spadek tempa wzrostu płac w lutym były: wysoka baza wynagrodzenia nominalnego z poprzedniego roku, mniejsza o 1 dzień liczba dni roboczych (zarówno m/m, jak i r/r) przekładająca się na mniejszą liczbę przepracowanych godzin nadliczbowych oraz przestoje w zakładach produkcyjnych. Nie bez znaczenia było ponadto nasilenie się w tym miesiącu zjawiska nieterminowych wypłat pensji przez borykające się z problemami płynnościowymi firmy. Można oczekiwać, że w kolejnych miesiącach sytuacja finansowa firm będzie się pogarszała, a presja na płace będzie coraz mniejsza. Równocześnie narastać będzie skala problemu nieterminowych wypłat.
W lutym przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw spadło o 0,2 proc. r/r. W takim ujęciu – rok do roku - jest to pierwszy spadek poziomu zatrudnienia od 2004 r. W odniesieniu do stycznia zatrudnienie w przedsiębiorstwach zmniejszyło się o ponad 22 tys. etatów. W przypadku miesiąca lutego jest to największy nominalny spadek w tej dekadzie. W warunkach spowolnienia gospodarczego w przedsiębiorstwach spada popyt na pracę (liczba ofert pracy zgłaszanych w ciągu miesiąca przez przedsiębiorców do urzędów pracy od IV kw. 2008 r. spada w tempie dwucyfrowym), co przekłada się m.in. na dokonywane zwolnienia. Spodziewamy się, że w kolejnych miesiącach zatrudnienie w przedsiębiorstwach będzie spadać, tym bardziej, że oczekujemy materializacji planów firm dotyczących zwolnień grupowych.
Łukasz Szadorski
Autor jest specjalistą Departamentu Analiz
Ekonomicznych Banku BPH