Tempo wzrostu produkcji przemysłowej ponownie przyspieszyło w lutym. Warunki - jeśli chodzi o sektor przemysłowy - były bardzo zbliżone do tych z poprzedniego miesiąca: podobnie jak w styczniu luty liczył 20 dni roboczych, również pogoda była prawie taka sama, jak obserwowana w styczniu. Czynnikiem natomiast działającym lekko negatywnie na dynamikę lutową była nieco mniej korzystna baza odniesienia z poprzedniego roku (mniejszy spadek produkcji w porównaniu ze styczniem 2009 r.). Dzisiejsze dane potwierdzają, że polski przemysł wszedł na ścieżkę ożywienia, a kolejne miesiące powinny nieść dalszą poprawę.
Z powodu ostrej zimy w dalszym ciągu „cierpiał” w lutym sektor budowlany. Spadek o 24,6 proc. r/r jest drugim z rzędu złym wynikiem w tym roku, po notowanych ostatnio na początku 2006 r. Choć marzec najprawdopodobniej przyniesie już pewną poprawę, dynamika produkcji budowlano-montażowej w całym Q1’10 znajdzie się na sporym minusie, negatywnie wpływając na tempo wzrostu gospodarczego w tym okresie. Aktywność w sektorze budowlanym z dużym prawdopodobieństwem wzrośnie w Q2’10, kiedy to wraz z poprawą warunków atmosferycznych firmy będą próbowały nadrobić stracony czas.
Dane dotyczące produkcji nie będą miały wpływu na najbliższą decyzję RPP w sprawie stóp procentowych, które naszym zdaniem pozostaną na dotychczasowym poziomie. Dane ze sfery realnej owszem są dla Rady ważne, jednakże w ostatnim czasie tym, na co Rada wydaje się zwracać największą uwagę, jest kurs walutowy. Nadal uważamy, że na pierwsze podwyżki stóp procentowych w Polsce RPP może zdecydować się dopiero w drugim półroczu, choć nie można wykluczyć, że przy dalszej aprecjacji polskiej waluty i jednoczesnym braku większego ożywienia w krajach Unii Europejskiej, RPP zaniecha podwyżek stóp procentowych w 2010 roku.
Monika Kurtek (produkcja przemysłowa), starszy ekonomista BPH
Paweł
Kolski (PPI), ekonomista BPH