Rynek jednak coraz mniej realnie podchodzi do perspektywy przyjęcia w USA czwartego pakietu fiskalnego przed końcem roku, choć zachęcające komentarze w tej kwestii cały czas się pojawiają. Nancy Pelosi, Spiker Izby Reprezentantów, wciąż uważa, że mogą one zakończyć się w niedługim czasie. Demokraci pracują nad nową propozycją o wartości 2.4 bln USA, którą praktycznie z góry wiadomo, że Republikanie odrzucą.
Uwzględniając dodatkowo ryzyka związane ze spowolnieniem w IV kw., w wyniku możliwości częściowego przywracania obostrzeń w jesienno-zimowym sezonie grypowym, ceny akcji mogą jeszcze pozostawać w odwrocie. Powell wczoraj ponownie mocno podkreślał, że wsparcie ze strony polityki fiskalnej jest obecnie konieczne i jego brak może wytrącić gospodarkę ze ścieżki ożywienia. W bardziej optymistycznym tonie wypowiedział się za to Bullard, szef St. Louis Fed, który uważa, że gospodarka może wrócić już do punktu wyjściowego sprzed pandemii w końcówce roku.
W Europie tymczasem rośnie liczba nowych przypadków Covid-19. W Wielkiej Brytanii odnotowano największy dzienny przyrost od początku pandemii, przeszło 6 tys. Podobnie we Francji ich liczba jest rekordowa. Statystyki te podnoszą realne zagrożenie ponownego wprowadzania obostrzeń w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się wirusa podobnie jak miało to miejsce w kwietniu i wpędziło globalną gospodarkę w recesję.
Na rynku walutowym po wczorajszych spadkach EURUSD w kierunku 1.16, dolar traci na wartości wraz z ustabilizowaniem się nastrojów. Dziś w kalendarium uwagę należy zwrócić na sierpniowe dane o zamówieniach w USA. Uwzględniając jednak ostatni wzrost ilości nowych przypadków koronawirusa w Europie, te statystyki mogą mieć z rynkowego punktu widzenia większą wagę. W sytuacji gdy liczba nowych przypadków wzrasta przed dwoma dniami wolnymi część uczestników rynku może dodatkowo stronić od ryzyka w obawie przed tym co wydarzy się w weekend i jak otworzą się rynki w nowym tygodniu.
Obecnie wydaje się, że inwestorów z marazmu mogłyby wyrwać pozytywne efekty dotyczące prac nad szczepioną lub przełamanie impasu negocjacyjnego w USA. Bez tego o powrót do silniejszych wzrostów może być trudno.