PAP: Według PKN Orlen, wprowadzenie zmian w statucie spółki, polegających na podniesieniu z 10 do 20 proc. limitu ograniczającego prawo wykonywania głosu z posiadanych akcji, jest konieczne, gdyż brak tych zmian w statucie groziłby poważnymi
sankcjami prawnymi.
Prawo wykonywania głosu z posiadanych akcji oznacza, że na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy posiadacz akcji ma prawo do oddania tylu głosów, ile wynika z liczby posiadanych przez niego papierów. Nie zawsze liczba głosów jest taka sama, co liczba akcji.
Informację o przyczynach zmian w statucie wraz z wyjaśnieniem podał w piątek PKN Orlen w komunikacie podpisanym przez prezesa spółki Zbigniewa Wróbla, który powołuje się na opinie prawne interpretujące przepisy Kodeksu Spółek Handlowych (KSH).
"W związku z pojawieniem się na łamach mediów mylących informacji na temat planowanej zmiany w statucie PKN Orlen SA informujemy, że par. 7 punkt 11 statutu spółki musi zostać zmieniony, ponieważ narusza on przepisy art.411 par.1 KSH" -poinformowano w komunikacie.
Podkreślono w nim, że w razie naruszenia obowiązku dostosowania przepisów statutu spółki do wymogów KSH sąd rejestrowy może z urzędu lub na wniosek osoby mającej interes prawny wezwać taki podmiot do usunięcia naruszenia, a jeżeli spółka nie uczyni tego, może wydać postanowienie o jej rozwiązaniu (art.623 par.3 KSH).
"Wobec powyższego, będąc w posiadaniu opinii prawnych jednoznacznie interpretujących konieczność zmian, zarząd powziął inicjatywę ich dokonania" - podał PKN Orlen.
Nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy PKN Orlen, które odbędzie się 8 kwietnia, ma rozpatrzyć - oprócz zmian w radzie nadzorczej - wniosek, o podniesienie z 10 do 20 proc. statutowego progu ograniczającego wykonywanie prawa głosu przez udziałowców.
Jest to zgodne z przepisem KSH, który mówi, że "statut może ograniczyć prawo głosu akcjonariusza, mającego ponad jedną piątą ogółu głosów w spółce". Przepis ten obowiązuje od stycznia 2001 r., a spółki miały trzy lata vacatio legis na wprowadzenie do swoich statutów odpowiednich zmian.
Obecnie statut PKN Orlen mówi, że prawo głosowania akcjonariuszy jest ograniczone w ten sposób, że żaden z nich nie może oddać na walnym zgromadzeniu więcej niż 10 proc. ogólnej liczby głosów istniejących w dniu walnego. Ograniczenie nie dotyczy jednak spółki Nafta Polska, Skarbu Państwa oraz banku depozytowego The Bank of New York (który emituje kwity depozytowe, czyli papiery notowane jako odpowiednik akcji na giełdach zagranicznych).
Proponowana zmiana statutu stwarza sytuację, w której żaden z akcjonariuszy nie mógłby wykonywać na walnym zgromadzeniu prawa głosu z więcej niż 20 proc. akcji, a ograniczenie to nadal ma nie dotyczyć Nafty Polskiej, Skarbu Państwa oraz The Bank of New York.
Według niektórych opinii, pojawiających się także w mediach, projekt zmiany statutu osłabia pozycję Skarbu Państwa w akcjonariacie PKN Orlen, wzmacnia natomiast pozycję innych udziałowców - co może potencjalnie grozić wrogim przejęciem spółki przez kapitał spekulacyjny.
Taką interpretację przedstawiła ostatnio m.in. Międzyzakładowa Komisja Związkowa NSZZ "Solidarność" PKN Orlen, która zaprotestowała przeciwko wprowadzeniu zmian w statucie.
"Do tej pory Skarb Państwa miał pakiet udziałów z Naftą Polską i miał znaczący wpływ, mógł wystudzać pewne zapędy. Teraz może być tak, że Skarb Państwa nie będzie miał takiego wpływu" - uważa przewodniczący "S" Ryszard Karaszewski.
Obecnie Skarb Państwa ma 10,2 proc. akcji PKN Orlen, Nafta Polska - 17,32 proc., Bank of New York - 10,77 proc., Kulczyk Holding - 5,59 proc., CU Otwarty Fundusz Emerytalny - 5,03 proc., a 51,09 proc. akcji posiadają inni akcjonariusze.