Brakuje ofert sprzedaży

Piotr Główka
opublikowano: 2001-01-02 00:00

Brakuje ofert sprzedaży

W minionym roku wyraźnie zaznaczyła się panująca przez ostatnie dwanaście miesięcy moda na niepłacenie zobowiązań, o czym świadczy wydłużający się termin spływu należności w sektorze górniczym, hutniczym, budowlanym, motoryzacyjnym, a nawet niektórych podmiotach o profilu chemicznym. Jednak z drugiej strony widać próby ograniczenia swobody dłużników, między innymi przez podwyższenie stopy odsetek ustawowych naliczanych za zwłokę. Od 1 listopada 2000 roku wierzyciele naliczają dłużnikom 30 proc. odsetek w skali roku. Krótkoterminowy kredyt kupiecki mimo że na pozór łatwo dostępny jest jednak droższy od bankowego, co wzmacnia dyscyplinę płatniczą u niektórych dłużników.

NIemałą sensacją minionego roku są toczące się postępowania układowe w hutach: Batory, Częstochowa oraz Jedność. W Hucie Częstochowa wierzycieli zaskoczyła decyzja sądu wydana w kilka dni po założeniu przez dłużnika wniosku o układ, który otworzył postępowanie, a tym samym wstrzymał próby odzyskania należności od huty. W pozostałych hutach postępowanie układowe nie zostało jeszcze otwarte. Wartość rynkowa takich długów wynosi około 30 proc. kwoty nominalnej. Jednak nie ma chętnych na sprzedawanie po tak niskich cenach.

Wydaje się, że pierwsze dni nowego roku raczej nie przyniosą zasadniczych zmian na rynku obrotu wierzytelnościami. Obecnie trwają reorganizacje w dwóch potężnych sektorach gospodarki, tj. przewozach kolejowych i górnictwie. Według zapowiedzi, od 1 stycznia miejsce holdingów i spó- łek węglowych miałyby zająć koncerny węglowe. Na razie nie ma to żadnego znaczenia dla wierzycieli. Dłużnikami nadal są podmioty, które zaciągnęły zobowiązania i do nich należy kierować roszczenia o zapłatę. Wkrótce sytuacja może się zmienić dla wierzycieli, którzy posiadają tytuły egzekucyjne przeciwko spółkom węglowym. Zmiana osobowości prawnej na koncerny musi pociągnąć zmianę nazwy dłużnika w posiadanym przez wierzyciela tytule egzekucyjnym. Taka procedura może potrwać w sądzie nawet kilka tygodni.

W noworocznych życzeniach składanych przez pośredników rynku obrotu wierzytelnościami wyczuwało się tęsknotę za dokonanymi transakcjami. Obecnie brakuje ofert sprzedaży należności. Można mieć nadzieję, że ta sytuacja zmieni się w połowie stycznia 2001 roku, kiedy podmioty gospodarcze na nowo zajmą się realizowaniem zleceń i zamówień handlowych.

Możesz zainteresować się również: