Branża hotelarska odżyje dopiero za rok

Małgorzata Birnbaum
opublikowano: 2001-11-26 00:00

Branża hotelarska odżyje dopiero za rok

Recesja na rynku turystycznym potrwa jeszcze rok — przewiduje Juergen Bartels, dyrektor zarządzający grupy luksusowych hoteli, do której należy warszawski Bristol. Jego firma ma nie tylko przetrwać ciężkie czasy, ale zarobić. Ma w tym pomóc nowatorski plan.

Juergen Bartels, dyrektor zarządzający grupy hoteli Le Meridien, przyznaje, że ataki terrorystyczne na USA przyspieszyły spadek koniunktury w przemyśle turystycznym. Podupadał on jednak jeszcze przed wydarzeniami 11 września. W maju tego roku grupa Meridien została sprzedana japońskiemu bankowi Nomura za 1,9 mld GBP (11 mld zł), a nie za 2,3-2,5 mld GBP, jak początkowo wyceniano, właśnie ze względu na zastój na rynku.

— Jest to branża, w której cyklicznie następują lepsze i gorsze czasy. Myślę, że zła sytuacja utrzyma się przez 12-14 miesięcy. Pesymistyczny scenariusz to dwa lata. Po wojnie w Zatoce Perskiej dekoniunktura trwała 14 miesięcy — wspomina Juergen Bartels.

Bardziej optymistyczne prognozy ma Hilton Group, która uważa, że słaba koniunktura hotelarskich firm poprawi się już za sześć miesięcy.

Come back Ameryki

Zdaniem Juergena Bartelsa, Amerykanie, którzy podróżują zdecydowanie najwięcej na świecie, niedługo znowu zaczną częściej latać.

— Spodziewam się, że od połowy stycznia Amerykanie zaczną nadrabiać miesiące zastoju po 11 września — przewiduje dyrektor hoteli Le Meridien.

Amerykanie są najważniejszymi klientami luksusowych hoteli w Europie. Jest to zgodne z zasadą, że im dalej ktoś podróżuje, tym mniejszą wagę przywiązuje do ceny pokoju hotelowego.

— Ktoś, kto płaci za bilet lotniczy 6 tys. USD, nie zwraca uwagi, czy zapłaci 50 DEM więcej i wybiera cztero- lub pięciogwiazdkowy hotel — twierdzi Juergen Bartels.

Sposób na recesję

Mimo zastoju w branży, szef grupy Meridien chce nie tylko nie stracić, ale nawet zwiększyć zyski. Przygotował dwa plany, które mają pomóc osiągnąć ten cel. Od stycznia 2002 roku agenci, którzy sprzedadzą pokój w jednym z hoteli grupy Meridien, otrzymają 3 proc. prowizji. Biuro, w którym pracują, zarobi 12 proc. prowizji, a nie 10 proc., jak dotychczas. W Polsce działa 7 agentów grupy Meridien. Na świecie biur jest 139 tys., a zatrudnionych w nich ludzi — 750 tysięcy. Podobnie pracownicy recepcji hoteli należących do grupy będą mogli zarobić 3 proc. prowizji, jeśli zachęcą gościa do zamieszkania w hotelu Le Meridien w innym mieście.

Juergen Bartels przygotowuje się już na lepsze czasy, kiedy hotele znowu zaczną prosperować. W ciągu dwóch lat zamierza przeznaczyć na odnawianie hoteli 550 mln USD (2,2 mld zł). Firma wyda też 20 mln USD (82 mln zł) na marketing.

Okiem eksperta

W Polsce lepiej

Z raportów organizacji turystycznych wynika, że kryzys w turystyce potrwa od 6 do 12 miesięcy. Przewiduje się, że w Europie po 11 września najbardziej ucierpi branża turystyczna w Wielkiej Brytanii i Irlandii, a w najmniejszym stopniu w Hiszpanii i Portugalii. Dla Polski ten kryzys może być mniej dotkliwy, jeśli będziemy promować turystykę samochodową i regionalną.

Gwidon Wójcik

prezes Polskiej Organizacji Turystycznej