Branża kurierska także wymaga ponoszenia nakładów

Michał Rusiniak
opublikowano: 2001-01-11 00:00

Michał Rusiniak: Branża kurierska także wymaga ponoszenia nakładów

W branży kurierskiej najważniejsze jest to, aby każda przesyłka bezpiecznie i na czas dotarła pod wskazany adres. Problem pojawia się wtedy, gdy tak nie jest. Niestety, wpadki zdarzają się nawet najlepszym i najbardziej wiarygodnym firmom. Patrząc z boku można odnieść wrażenie, że wykonywanie usług kurierskich nie jest niczym trudnym. Założenie jest przecież proste: szybko dostarczać przesyłki. W przypadku naszej firmy — na terenie Warszawy i okolic. W sumie jest to proste zajęcie, nie wymagające doświadczenia ani też dużego kapitału. Dzięki takiemu założeniu w prosty, banalny wręcz sposób, powstaje firma kurierska.

Jakie są jej początki? Najczęściej jest to biuro w samochodzie, telefon w kieszeni i nerwowe oczekiwanie na pierwszych klientów. Jednak dzięki ciężkiej pracy, a także pomocy bliskich i przyjaciół, udaje się w końcu zdobyć grono klientów zadowolonych ze świadczonych usług. Przejściowe trudności przezwycięża się dzięki ambicji i poświęceniu wszystkich pracowników.

O ile doświadczenie można zdobyć z upływem czasu, o tyle w przypadku kapitału problem jest bardziej złożony. Jak się przekonałem, ciężko jest prowadzić firmę bez zaplecza finansowego. W miarę jej rozwoju okazuje się, iż niezbędne są poważne inwestycje (na przykład na łączność i środki transportu), aby sprostać coraz większym oczekiwaniom klientów. Powstaje wówczas poważny problem zdobycia środków na inwestycje. Banki nie chcą kredytować małych firm, które — mimo dobrych wyników finansowych — nie posiadają zabezpieczeń kredytowych. Dodatkowo pojawiają się problemy z utrzymaniem płynności finansowej, gdyż tylko około 30 proc. klientów płaci terminowo.

Ważnym elementem, tworzącym solidność i profesjonalizm firmy kurierskiej, jest dobór kadry. Kurier to zawód wymagający łączenia wielu cech, takich jak: znajomość topografii miasta, spryt, szybkość działania oraz umiejętność pozytywnego prezentowania wizerunku firmy (poprzez kulturę osobistą i wygląd zewnętrzny). Przez firmę kurierską zdążą przetoczyć się setki mniej lub bardziej sprawdzonych pracowników, zanim uda się jej stworzyć zespół kilkudziesięciu osób, potrafiących ze sobą współpracować i spełniających wymienione wyżej wymagania. Ale stabilizacja kadrowa procentuje, ponieważ w ogromnym stopniu przyczynia się ona do zyskania zaufania klientów.

Obecnie wiele osób usiłuje odnaleźć w branży kurierskiej swoją szansę, co powoduje pojawianie się na rynku wciąż nowych firm, których jedyną metodą walki o klienta jest obniżanie cen. Takie praktyki powodują psucie rynku, gdyż ich skutkiem staje się znaczne obniżenie jakości oferowanych usług, z uwagi na ich znikomą opłacalność. Kilka lat doświadczeń pozwala mi stwierdzić, iż odpowiedni standard można osiągnąć tylko po poniesieniu sporych nakładów finansowych, które — co jest naturalne — muszą znaleźć odzwierciedlenie w cenie przesyłki.

Dlatego też należy unikać walki o klienta poprzez drastyczne obniżanie cen. Warto natomiast proponować innowacyjne rozwiązania, wychodzące naprzeciw oczekiwaniom klienta. W Warszawie może to być na przykład stworzenie serwisu skuterowego, obsługującego zatłoczone centrum miasta. Sposobem na utrzymanie wysokiej jakości usług okazuje się także współpraca pomiędzy firmami kurierskimi, specjalizującymi się w obsłudze konkretnych segmentów rynku (serwis miejski, krajowy, zagraniczny). Pozwala to na zapewnienie najwyższej jakości usług oraz kompleksowej obsługi każdego klienta, przy jednoczesnym obniżaniu kosztów działalności.

Michał Rusiniak

jest prezesem firmy Syrena Kurierzy