Branża mleczarska wyszła na prostą

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2017-10-10 22:00
zaktualizowano: 2017-10-10 19:32

Trzech na czterech przetwórców mleka cieszy się dobrą albo nawet bardzo dobrą kondycją finansową.

W bazach Biura Informacji Kredytowej (BIK) i BIG InfoMonitor zaległe zobowiązania przekraczające 60 dni ma tylko 40 firm mleczarskich, czyli 7,4 proc. wszystkich z tego segmentu. Oznacza to, że w porównaniu ze średnią ze wszystkich branż, która wynosi 5,8 proc., przetwórcy mleka wypadają gorzej. Jednak łącznie ich płatności opóźnione minimum o 60 dni (na co najmniej 500 zł) są stosunkowo niewielkie i sięgają 2,8 mln zł, podczas gdy roczne obroty branży wynoszą według GUS aż 24 mld zł.

Generalnie 75 proc. przetwórców mleka obecnie znajduje się w dobrej albo bardzo dobrej kondycji finansowej. Ponadto, jak pokazują dane BIK, tylko połowa z 250 mleczarni zarejestrowanych w Krajowym Rejestrze Sądowym ma zobowiązania wobec banków, a jedynie trzy z nich nie płacą na czas. Łącznie mleczarze muszą spłacić bankom 654,7 mln zł, z czego jedynie 617 tys. zł stanowią należności opóźnione w obsłudze o co najmniej 60 dni.

Natomiast z bazy BIG InfoMonitor wynika, że mleczarnie właściwie nie mają zaległych zobowiązań wobec dostawców — ci ostatni wraz z innymi kontrahentami zgłosili do biura tylko 15 nieopłaconych należności. Dotyczą one dużych przetwórców mleka. BIG Info Monitor przypomina także, że firmy mleczarskie na progu transformacji były skrajnie rozproszone. Proces koncentracji, jaki przeszły, nie był dla nich łatwy i skończył się kryzysem. Obecnie ten rynek należy do jednych z najsilniej wspieranych przez UE. Ponadto badania wskazują na to, że zapotrzebowanie na mleko i jego przetwory będzie coraz większe, szczególnie jeśli chodzi o Azję i Afrykę.

Według szacunków w latach 2017-20 światowy rynek mleka będzie rósł od 3,5 proc. do 3,7 proc. To dobra informacja dla polskich firm, które coraz częściej stawiają na eksport. Największymi odbiorcami rodzimych produktów mlecznych są na razie kraje UE, do których trafia 80,7 proc. naszego eksportu. To przede wszystkim Niemcy, Wielka Brytania i Czechy. Branża zmaga się jednak z niską rentownością, wynoszącą ok. 1,5 proc. Drugim, niezwykle istotnym problemem jest znaczne rozdrobnienie w Polsce i brak przedstawicielstw naszych mleczarni na odległych rynkach poza UE. © Ⓟ