Branża szybkiego wzrostu

opublikowano: 02-06-2015, 00:00

Centra BPO: Według PAIiIZ, w pierwszych miesiącach 2015 r. zagraniczne inwestycje w polską branżę wsparcia biznesu sięgnęły 17 mln euro

Polski sektor BPO/SSC i branża badawczo-rozwojowa (R&D) od ponad dekady rozwijają się w niesłabnącym tempie. Co roku sektor powiększa się o niemal 15 proc., przyciągając zagraniczny kapitał i tworząc kolejne miejsca pracy.

Polski rynek centrów usług dla biznesu jest jeszcze większy, niż to wynika z różnych raportów. Większość badań nie uwzględnia choćby polskich firm Call Contact Center, które stanowią znaczącą część branży — mówi Wiktor Doktór, prezes fundacji Pro Progressio
Zobacz więcej

WIĘKSZY, NIŻ MYŚLISZ:

Polski rynek centrów usług dla biznesu jest jeszcze większy, niż to wynika z różnych raportów. Większość badań nie uwzględnia choćby polskich firm Call Contact Center, które stanowią znaczącą część branży — mówi Wiktor Doktór, prezes fundacji Pro Progressio SZYMON ŁASZEWSKI

— Mimo że polska branża BPO/SSC jest stosunkowa młoda, zatrudnienie znalazło w niej już prawie 200 tys. osób. Bardzo dobrze wróży sektorowi to, że inwestorzy biorą pod uwagę już nie tylko duże ośrodki, czyli Warszawę i Kraków, lecz także mniejsze: Bydgoszcz, Rzeszów, Bielsko-Białą — mówi Wiktor Doktór, prezes fundacji Pro Progressio.

Amerykanie wolą Polskę

Z raportu przygotowanego przez PAIiIZ i firmę Hays wynika, że największy udział w liczbie centrów usług dla biznesu w Polsce mają firmy z kapitałem rodzimym (32 proc.). Na drugim miejscu, a pierwszym wśród inwestorów zagranicznych, plasują się przedsiębiorstwa amerykańskie (24 proc.).

Kolejne pozycje należą do krajów skandynawskich (9 proc.), Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii (po 7 proc.). W kategorii wielkości zatrudnienia firmy ze Stanów Zjednoczonych przodują, pokonując nawet przedsiębiorstwa polskie. Dlaczego akurat Amerykanie tak sobie upodobali polskie centra usług? Decydują o tym przede wszystkim zmieniające się tendencje na rynku outsourcingowym. Kluczowym czynnikiem przestał być niski koszt prowadzenia działalności, dziś się liczy konkurencyjność jakości usług.

— Na pewno ważną rolę odgrywa łatwość prowadzenia działalności, dostęp do talentów, podobieństwa kulturowe, oszczędności oraz umiejętności językowe. Oczywiście Europa jest atrakcyjna dla nabywcówz różnych względów, w zależności od regionu, ale wyróżnia się w szczególności połączeniem znajomości wielu języków, dobrze wykształconej i bardzo zmotywowanej siły roboczej i konkurencyjnych cen. Przyczyną numer jeden outsourcingu nie są już oszczędności, ale raczej zapewnienie elastyczności prowadzenia działalności. Firmy chcą też mieć dostęp do utalentowanych i innowacyjnych partnerów. Są to kluczowe czynniki przy podejmowaniu decyzji nabywczych — tłumaczy Deborah Hamill, prezes IAOP.

Inwestorzy ze Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej działają w Polsce już od wielu lat. — Świadczy to o tym, że cenią nasz kraj nie tylko jako lokalizację zakładów produkcyjnych, lecz także jako kierunek usługowy. To właśnie dzięki inwestycjom z USA tak dynamicznie rozwinął się rynek usług outsourcingowych i centra usług wspólnych w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście, Poznaniu i innych miastach — uważa Wiktor Doktór.

Kierunki rozwoju

Przez 10 lat w Polsce wykształciły się główne ośrodki centrów usług, czyli Kraków i Warszawa. Coraz prężniej rozwijają się jednak również mniejsze ośrodki, m.in. Bydgoszcz i Rzeszów.

— W Polsce nadal najpopularniejszymi kierunkami dla firm z sektora usług dla biznesu są Warszawa i Kraków, choć np. w 2014 r. najwięcej inwestorów przyciągnęły Poznań i Trójmiasto. Jednocześnie mniejsze miasta rozwijają się w takim kierunku, że niedługo mogą się stać bardzo dużą konkurencją dla aglomeracji — podkreśla Wiktor Doktór.

Bydgoszcz to ósme pod względem wielkości miasto w Polsce, położone na przecięciu ważnych dróg krajowych i kolejowych. Port lotniczy, doskonałe zaplecze kadrowe i stosunkowo niskie koszty prowadzeniabiznesu sprawiają, że coraz chętniej wprowadzają się tam firmy z sektora BPO/SSC.

— Liczba najemców sektora BPO/SSC w Bydgoszczy jest na razie niewielka w porównaniu do Krakowa czy Wrocławia, jednak bydgoskie przedsiębiorstwa działające w sektorze nowoczesnych usług dla biznesu zatrudniają łącznie 5 tys. osób, co pozwala przewidywać, że to będzie nowy kierunek rozwoju tego sektora — zaznacza Joanna Mroczek, dyrektor marketingu i badań rynku w CBRE.

Natomiast Rzeszów, stolica województwa podkarpackiego, to nie tylko wyspecjalizowany przemysł lotniczy, Specjalna Strefa Ekonomiczna Euro-Park Mielec i klastry. To także wschodząca gwiazda na polskiej mapie outsourcingu, gdzie sektor BPO, a w szczególności branża IT, coraz lepiej się odnajdują.

— Rzeszów należy niewątpliwie do miast, które się bardzo rozwijają biznesowo i wzrost ten w nadchodzących latach będzie się umacniał. Miasto jest naturalnym satelitą biznesowym Krakowa i może z powodzeniem przyciągać firmy, które prowadzą działalność operacyjną w stolicy Małopolski. W ostatnich miesiącach zwiększyło się zainteresowanie przedsiębiorców z Ukrainy, którzy chcą przenosić do Polski część działalności operacyjnej. Dotyczy to głównie firm z branży IT. Rzeszów jako bliski sąsiad Ukrainy może się stać dla tych firm doskonałym wyborem — sumuje Wiktor Doktór.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Dobosiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu