Brawa dla Agory, TVN rozczarował

Kamil Zatoński
14-05-2010, 00:00

Inwestorzy nagrodzili Agorę

Wydawca "GW" działa na trudniejszym rynku niż TVN. Analitycy to widzą, więc od telewizji wymagają więcej

Inwestorzy nagrodzili Agorę

za wyniki z I kwartału

wzrostem kursu o blisko

6 proc. TVN zasłużył

na spadek o ponad 3 proc.

Brawa dla wydawcy "Gazety Wyborczej" są tym bardziej zasłużone, że spółka wciąż działa w dużo mniej sprzyjającym otoczeniu niż TVN. W I kwartale dynamika rynku reklamy (to główne źródło przychodów obu firm) w segmencie telewizji była już dodatnia, a spadki w ubiegłym roku były znacznie mniej dotkliwe niż w segmencie dzienników.

Rozbieżności między osiągnięciami obu firm a oczekiwaniami rynkowymi dotyczą jednak nie przychodów (w Agorze spadły o 10 proc., do 248 mln zł, w TVN wzrosły o 26 proc., do 548 mln zł), lecz zysków.

— Wyniki Agory z pierwszego kwartału zaskoczyły rynek. Oczekiwania efektów restrukturyzacji kosztowej były niższe. Po — drugie spółka odnotowała jedno-razowe przychody z tytu- łu rozliczeń podatkowych — ocenia Adrianna Kocię-da, analityczka Espirito Santo.

Zysk netto TVN był na- tomiast o jedną piątą niż- szy od prognoz analityków, na co największy wpływ miały różnice kursowe wynikające z umocnienia złotego do euro na początku roku.

Jakie perspektywy

Perspektywy zysków dla obu spółek na kolejne kwartały kształtują się jednak inaczej, niż wynikałoby to z wczorajszej reakcji rynku.

— Podoba mi się efektywność Agory w cięciu kosztów, ale obawiam się, że restrukturyzacja może nie wystarczyć do trwałej poprawy wyników, biorąc pod uwagę kontynuację spadku sprzedaży "Gazety Wyborczej" oraz osłabienie innych segmentów (radio, outdoor i magazyny). Niestety, większość segmentów, na których Agora opiera swoje przychody, nadal nie pokazuje sygnałów odbicia. W związku z tym nasze oczekiwania co do znaczącej poprawy sprzedaży w kolejnych kwartałach, szczególnie w segmencie mediów papierowych, są pesymistyczne — mówi Adrianna Kocięda.

Piotr Niemczycki, prezes Agory, też nie kipi optymizmem i podkreśla, że w I kwartale wydatki ważnych grup reklamodawców na promocję w dziennikach były o przynajmniej jedną piątą niższe niż przed rokiem.

— Trzeba jednak pamiętać o efekcie niskiej bazy —zwraca uwagę Piotr Niemczycki.

Drugi kwartał ubiegłego roku był najgorszym okresem dla branży, a przychody dzienników skurczyły się aż o około 30 proc. Tym razem o dodatnią dynamikę będzie więc łatwiej.

Co z platformą

Przedstawiciele TVN spodziewają się niskiego wzrostu przychodów z reklamy TV w II kw., a na cały rok ostrożnie zakładają dynamikę 3-5 proc.

— Prognoza zarządu jest ostrożna, a na sam II kw. przesadnie konserwatywna — ocenia Piotr Janik, analityk KBC Securities.

Na wyniki obu firm wpływ będą mieć też — w przypadku Agory — planowane przejęcie sieci kin Helios, a w przypadku TVN — poprawa rezultatów platformy n.

— Podtrzymujemy nasze prognozy dotyczące pozytywnego wyniku EBITDA w II i III kw. — mówi Markus Tellenbach, prezes TVN.

Analitycy takimi optymistami już nie są.

— Platforma n działa na bardzo konkurencyjnym rynku i może mieć problem z osiągnięciem pozytywnego wyniku EBITDA w 2010 r. — ocenia Adrianna Kocięda z Espirito Santo.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Brawa dla Agory, TVN rozczarował