BRE nie powtórzy wyniku z 1999 r.

Zbigniew Betlewski
opublikowano: 2000-03-28 00:00

BRE nie powtórzy wyniku z 1999 r.

BRE Bank należy do największych polskich banków. Pod względem wielkości aktywów posiadanych na koniec ubiegłego roku BRE był dziewiątym bankiem w kraju. W 1999 roku miał 3,8-proc. udział w krajowym rynku depozytów (sektor niefinansowy i budżetowy) oraz 3,5-proc. udział w rynku kredytów.

KLIENTAMI BRE są przede wszystkim przedsiębiorstwa i inne podmioty instytucjonalne, a także osoby fizyczne o wysokich dochodach. W związku z tym, a także z powodu małej liczby placówek (16 oddziałów i 6 filii) BRE Bank ma problemy ze zdobywaniem tanich depozytów, które można uzyskać przede wszystkim od osób fizycznych (najtańsze są środki utrzymywane na ROR-ach). Z tych powodów BRE jest zmuszony częściowo finansować swą działalność ze środków uzyskiwanych od innych instytucji finansowych, a koszt pieniądza na rynku międzybankowym jest wysoki.

WARSZAWSKI bank znajduje się w fazie dynamicznego rozwoju, czego dowodem jest szybko rosnąca suma bilansowa. W 1998 roku zwiększyła się ona o 80 proc. (m.in. dzięki wchłonięciu Polskiego Banku Rozwoju), a w roku ubiegłym — o 32 proc. Bardzo pozytywnie należy ocenić wyniki osiągane przez BRE Bank. Na rachunku zysków i strat spółka notuje coroczny wzrost najważniejszych pozycji. Wprawdzie w 1999 roku pogorszyła się sytuacja na poziomie wyniku z tytułu odsetek, ale bank notuje dynamiczny wzrost wyniku z tytułu prowizji, który w poprzednim roku był ponad dwukrotnie wyższy od osiągniętego w 1998 r.

BRE BANK należy do najaktywniejszych i najbardziej sprawnych graczy na polskim rynku kapitałowym. W roku 1999 doszło do dwóch operacji, które odbiły się szerokim echem na polskim rynku kapitałowym. Pierwszą z nich była aranżacja i przeprowadzenie transakcji sprzedaży 15,8 proc. udziałów w PTC. Łączny zysk brutto BRE z tej transakcji wyniósł 776 mln zł, z czego kwotę 502 mln zł stanowiły zyski kapitałowe, natomiast 274 mln zł prowizje i inne wynagrodzenia z tytułu przeprowadzenia transakcji.

INNĄ dochodową transakcją, jaką BRE Bank przeprowadził w 1999 roku, była sprzedaż akcji BIG Banku Gdańskiego. BRE wykorzystał niski kurs giełdowy do zakupu akcji BIG BG i w sytuacji walki o kontrolę nad tym bankiem sprzedał posiadane akcje po bardzo korzystnej cenie. Nabywcą był Raiffeisen Zentralbank, który prawdopodobnie działał na zlecenie Deutsche Banku. W wyniku sprzedaży 42,45 mln akcji BIG BG za niemal 509 mln zł, BRE Bank zrealizował zysk brutto wielkości 257 mln zł.

W KWIETNIU 2000 r. dojdzie do ostatecznego zakończenia nieudanej próby połączenia BRE z Bankiem Handlowym. Połączenie, które miało się odbyć poprzez przeniesienie majątku BRE Banku do BHW, było popierane przez inwestora strategicznego BRE — Commerzbank, i inwestorów stabilnych Banku Handlowego. W wyniku sprzeciwu akcjonariuszy Banku Handlowego — Skarbu Państwa i PZU, połączenie nie doszło do skutku. Akcjonariusze ci nie zgodzili się na proponowany parytet wymiany akcji. Wydaje się, że dużym błędem zarządów obu banków było nieuwzględnienie w rozmowach na temat fuzji akcjonariuszy Banku Handlowego, którzy później stali się ich głównymi oponentami.

PRAWDOPODOBNIE można było też dojść do kompromisu w sprawie parytetu wymiany akcji. Na całym zamieszaniu straciły oba banki — ich zarządy zamiast zajmować się działalnością stricte bankową i umacnianiem pozycji na coraz bardziej konkurencyjnym rynku, zajmowały się zmianami w strukturach banków, związanymi z przyszłą fuzją oraz potyczkami prawnymi z oponentami połączenia. Wydaje się, że na niepowodzeniu planowanej fuzji dużo więcej stracił BRE Bank. W związku z tym, że Bank Handlowy rozwijał działalność detaliczną poprzez Handlobank, BRE zaniechał planów utworzenia własnego ramienia detalicznego. Nawet jeśli teraz zechce powrócić do tego pomysłu, został daleko w tyle za konkurencją. Niepowodzenie połączenia z Bankiem Handlowym stanowi też pierwszą poważną porażkę uznawanego za jednego z bardziej sprawnych polskich menedżerów prezesa Wojciecha Kostrzewy. Poza tym niedługo kontrolę nad Handlowym powinien przejąć Citibank, który może stać się jednym z głównych konkurentów BRE Banku na polskim rynku. Duże znaczenie ma też prawdopodobne całkowite przejęcie kontroli nad BIG Bankiem Gdańskim przez Deutsche Bank, który także zamierza się skupić na działalności w segmencie klientów korporacyjnych i osób fizycznych o wysokich dochodach. BRE Bankowi wyrosło dwóch bardzo poważnych konkurentów — zaliczanych do najpotężniejszych banków światowych.

PODSUMOWUJĄC, należy stwierdzić, że BRE Bank jest dynamicznym bankiem, który ma przed sobą niezłe perspektywy rozwoju. Niewątpliwie konkurencja na rynku usług bankowych będzie się powiększać (Deutsche Bank, Citibank), przez co zawężać się będą marże bankowe. W przypadku BRE niezbędne wydaje się zdobycie własnej, taniej bazy depozytowej, co można osiągnąć przez utworzenie własnego ramienia detalicznego lub zakup banku detalicznego. Obecne wskaźniki rynkowe BRE są atrakcyjne na tle sektora bankowego (szczególnie P/E). Należy jednak pamiętać, że w bieżącym roku nie dojdzie raczej do tak zyskownych transakcji jak w 1999 roku (PTC, BIG BG). W związku z tym zysk netto prawdopodobnie będzie dużo niższy od ubiegłorocznego, w wyniku czego pogorszą się wskaźniki rynkowe BRE.

OSTATNIE tygodnie przyniosły zwiększone zainteresowanie akcjami BRE Banku, co spowodowało wyraźny wzrost kursu banku. Może to mieć związek z pogłoskami o ewentualnej wypłacie wysokiej dywidendy lub też z sytuacją Commerzbanku. Spekuluje się bowiem, że bank ten wkrótce może stać się celem przejęcia lub też mógłby połączyć się z Bayerische Hypo- und Vereinsbank bądź Bankiem Austria. Wówczas prawdopodobnie doszłoby do połączenia BRE z BPH lub PBK.

W PRZYPADKU potwierdzenia tych pogłosek, kurs BRE Banku prawdopodobnie zanotowałby dynamiczny wzrost, w przeciwnym razie możemy spodziewać się jego stabilnej zwyżki w długoterminowej perspektywie.