To kolejny głos dostrzegający wielki potencjał zarobku na rynkach wschodzących. Wcześniej sygnalizowały to BlackRock, Franklin Templeton i Goldman Sachs Asset Management.

Exodus z rynków wschodzących jest cudowną okazją, a możliwe, że inwestycją dekady, dla długoterminowych inwestorów – powiedział Brightman, kierujący inwestycjami w Research Affiliates, w raporcie opublikowanym na stronie PIMCO. - Jesteśmy coraz bardziej pewni co do naszych pozycji na wschodzących rynkach akcji i obligacji – dodał.
Papiery wartościowe z rynków wschodzących stanowiły 35 proc. portfela Pimco All Asset Fund i 39 proc. portfela Pimco All Asset All Authority na koniec ubiegłego roku.
Brightman uważa, że akcje z rynków wschodzących są „wyjątkowo tanie” po tym, jak dedykowanym im indeks MSCI spadł o 30 proc. przez ostatnie trzy lata. Wskazał, że tzw. wskaźnik cena/zysk Shillera, spadł do 10 w styczniu. W ciągu 25 lat zdarzyło się tylko sześciokrotnie, aby spadł poniżej tego poziomu. Przez kolejne pięć lat rósł średnio o 188 proc.
- W tylnym lusterku rynek niedźwiedzia na rynkach wschodzących był bolesny – napisał Brightman. - Kiedy popatrzymy jednak przez przednią szybę, te same aktywa oferują najwyższy potencjalny zwrot dostępny obecnie inwestorom – dodał.
Indeks MSCI Emerging Markets ma wskaźnik pokrycia aktywami netto 1,3. Jest on najniższy od siedmiu lat.