Adam Jasser, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), ma powody do zadowolenia. Jacek Cichocki, szef kancelarii premier Ewy Kopacz, zgodził się na nieprzedstawienie projektu założeń nowelizacji ustawy o ochronie konsumentów. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów (KPRM) informuje, że projekt nowelizacjiustawy został wpisany do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów.

Dzięki temu pominięty zostanie etap czasochłonnych i często żmudnych uzgodnień międzyresortowych i konsultacji społecznych założeń. Będzie im podlegał cały projekt ustawy, który UOKiK ma już gotowy. To znacznie skróci prace nad nowymi regulacjami, na których tak bardzo zależy urzędowi, umożliwiając uchwalenie ich jeszcze przed wyborami.
To, co cieszy UOKiK, może niepokoić firmy — zwłaszcza z branży finansowej. Nowe kompetencje urzędu mają być wymierzone w przedsiębiorców stosujących w umowach z klientami klauzule niedozwolone.
Dotyczy to np. umów kredytowych. Obecnie stosowanie takich klauzul musi być stwierdzone prawomocnym wyrokiem sądu. Dopiero wtedy zapisy trafiają do rejestru, a firma — pod groźbą kary finansowej — musi zaprzestać ich stosowania.
Według propozycji UOKiK, wyrok sądu ma zostać zastąpiony decyzją prezesa urzędu, która będzie miała rygor natychmiastowej wykonalności (co oznacza, że odwołanie nie zatrzyma jej wykonania). W takim trybie szef UOKiK będzie mógł też zakazywać np. emisji reklam wprowadzających w błąd czy wprowadzania jakiegoś produktu na rynek. — Rygor natychmiastowej wykonalności to bardzo silny instrument.
Powinna być przewidziana wstępna ochrona sądowa w celu zbadania zasadności decyzji prezesa UOKiK. Trudno zgodzić się na to, by urzędnik mógł arbitralnie zablokować np. dystrybucję produktu na wiele miesięcy, zanim jego decyzję skontroluje sąd — mówi Bartosz Wyżykowski, ekspert Konfederacji Lewiatan.
UOKiK chciałby też uzyskać możliwość przeszukiwania firm (za zgodą sądu), dokonywania tzw. zakupu kontrolowanego (podszywanie się pod klienta), nakładania kar finansowych do 10 proc. rocznego obrotu firmy po stwierdzeniu niedozwolonej klauzuli (dziś po prawomocnym wyroku sądu), bezpłatnego publikowania w mediach publicznych komunikatów i ostrzeżeń dla konsumentów.