Marszałek mówił, że ustawa o profesjonalizacji Sejmu pozwoliłaby uniknąć sytuacji, jaka zaistniała w związku z działaniami senatora PO Tomasza Misiaka, który pracował nad specjalną ustawą stoczniową. Później firma, której jest współwłaścicielem otrzymała lukratywne zlecenie na realizację tego, co zapisano w ustawie. Senator zaprzecza, jakoby miał jakikolwiek wpływ na to, jaka spółka wygra konkurs na szkolenia dla stoczniowców, jednak sprawa wywołała wiele kontrowersji.
Bronisław Komorowski przekonywał, że sprawa senatora Misiaka odbywa się w
sferze spekulacji, a politykowi nie postawiono zarzutów. Dodał, że media mówią
jedynie o możliwości konfliktu interesów. Marszałek nie chciał oceniać
zachowania senatora.