Browar Brok wystąpił o układ z wierzycielami

Paweł Mazur
opublikowano: 2002-03-21 00:00

Kierownictwo browaru Brok chce ułożyć się z mniejszymi wierzycielami, którym jest winien 15 mln zł. Spółka ma jednak jeszcze 90 mln zł długu wobec Pekao SA.

Zarząd Broka wystąpił do Sądu Gospodarczego w Koszalinie o wszczęcie postępowania układowego z wierzycielami. Powodem jest trudna sytuacja finansowa spółki. Długi firmy sięgają ogółem ponad 100 mln zł. Gros wierzytelności — około 90 mln zł — przypada Pekao SA.

Planowany układ ma jednak dotyczyć 15 mln zł, które producent piwa jest winien około 60 wierzycielom, w tym dostawcom surowców dla spółki i zagranicznym kontrahentom. Dogadanie się z mniejszymi wierzycielami (jeżeli oczywiście zaakceptują oni propozycje zarządu Broka) pozwoli na uniknięcie wniosków o upadłość koszalińskiego producenta, czego — w wypadku fiaska rozmów — wykluczyć nie można.

Nie wiadomo, jak długo na swoje pieniądze będzie czekać Pekao SA. Wielomilionowe, krótkoterminowe kredyty powinny zostać spłacone już w marcu, ale nie jest wykluczone, że bank wstrzyma się ze stanowczymi decyzjami do momentu, kiedy znane będą wyniki postępowania układowego z mniejszymi wierzycielami.

— Wniosek o postępowanie układowe złożyliśmy 14 marca. W kwietniu powinno dojść do jego rozpatrzenia. Mniejszym wierzycielom zaproponujemy spłatę długu w ciągu kilku miesięcy, większym, w tym zagranicznym, w kilkunastu kwartalnych ratach. Z bankiem, któremu nasze propozycje spłaty zadłużenia przedstawimy w ciągu dwóch miesięcy, będziemy rozmawiać oddzielnie — mówi Adam Brodowski, wiceprezes Broka i jednocześnie prezes zarządu giełdowego Strzelca.

Ze spłatą wierzycieli detalicznych i regulowaniem bieżących płatności wobec np. ZUS — nie powinno być większych problemów, gdyż pod koniec 2001 roku poprzedni właściciel Broka, czyli niemiecki Holstein, dokapitalizował spółkę kwotą około 60 mln zł. Teraz kierownictwo firmy skupiło się na poszukiwaniu oszczędności, m.in. decydując się na redukcję zatrudnienia. Z pracy zwolniono ostatnio około 40 osób.

— Oszczędności z tego tytułu oceniam na blisko 6 mln zł. Na wyłączeniu zakładu w Połczynie z produkcji zyskamy kolejne 7 mln zł w skali roku — dodaje Adam Brodowski.

Likwidacji uległo kilkanaście spółek dystrybucyjnych Broka. Pozostałe dwie w Koszalinie będą obsługiwać rynek hurtowy i kegowy.

Likwidacja dotychczasowego systemu dystrybucji spowodowała konieczność utworzenia idących w dziesiątki milionów złotych rezerw. To z kolei odbiło się na wyniku finansowym Broka. Według nieoficjalnych informacji, strata netto firmy za rok 2001 wyniosła około 110 mln zł. Właścicielem spółki jest Tom Gresk, jej były prezes w latach 1999/2000, który odkupił (za symboliczną kwotę) pod koniec ubiegłego roku pakiet 85 proc. akcji od Holsteina. Pozostałe 15 proc. akcji trafiło do rąk Jana Toi, właściciela Browaru Belgia. Jak podkreśla Adam Brodowski, w tym roku Brok powinien wypracować zysk operacyjny, przy produkcji na poziomie 500 tys. hl piwa.