Browar dał 2800 proc. zarobku pierwszym inwestorom

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2017-04-11 12:16
zaktualizowano: 2017-04-11 12:18

1300 inwestorów, którzy wsparli na początku działalności mały szkocki browar BrewDog, osiągnęło już prawie 2800 proc. zysku.

W 2010 roku działający od 3 lat BrewDog zbierał w crowd-fundingu pieniądze na rozwój. Na początku zainteresowanych było 1,3 tys. osób. Potem dołączyli kolejni, łącznie 56 tys. ludzi. Niedawno amerykański fundusz private equity TSG Consumer Partners zdecydował się zapłacić 213 mln GBP (265 mln USD) za 23 proc. akcji browaru, co wycenia go na 1 mld GBP. Dla 1329 początkowych inwestorów oznacza to zwrot z inwestycji prawie 2800 proc. Najniższa inwestycja z 2010 roku, wynosząca 230 GBP, jest obecnie warta 6360 GBP. BrewDog podkreśla, że nawet inwestorzy z ostatniej rundy finansowania przez crowd-funding, przeprowadzonej w kwietniu ubiegłego roku, mogą cieszyć się z godziwego zwrotu, wynoszącego 177 proc.

Katarzyna Łasica

Martin Dickie i James Watt, którzy stworzyli BrewDog w 2007 roku zapewniają, że sukces nie uderzy im do głowy.

- Martin kupi sobie tylko nowy sweter – oświadczył Watt.

Eksperci ostrzegają, że browar, który zbudował swoją markę głównie na niezależności i byciu w opozycji do dużych browarów, może stracić wizerunkowo na powiązaniu z funduszem private equity. Założyciele BrewDog zapewniają jednak, że tak się nie stanie, bo są nadal największymi akcjonariuszami browaru.