Bruksela dyscyplinuje linie lotnicze

MIR
opublikowano: 2007-04-12 00:00

Komisja Europejska daje przewoźnikom pół roku na wdrożenie przepisów o odszkodowaniach, które obowiązują już od dwóch lat.

Komisja Europejska daje przewoźnikom pół roku na wdrożenie przepisów o odszkodowaniach, które obowiązują już od dwóch lat.

Bruksela chce pomóc pasażerom w dochodzeniu swoich praw w walce z przewoźnikami. Chodzi o zadośćuczynienie w sytuacji dużego opóźnienia czy odwołania lotu. Bezskuteczne apele o wdrożenie od dwóch lat obowiązujących przepisów dotychczas nie robiły wrażenia na liniach lotniczych. Tym razem Komisja Europejska znalazła wyjście. Jest nim czas. Jacques Barrot, komisarz UE ds. transportu, uważa, że dodatkowe pół roku na wdrożenie to optymalne rozwiązanie, także dla opornych. Przepisy, które dotychczas funkcjonują głównie w świecie wirtualnym, przewidują m.in. wypłatę rekompensaty wysokości około 600 EUR wraz z wyżywieniem i hotelem w przypadku dłuższego opóźnienia lub 600 EUR z lotem zastępczym. Problem w tym, że przewoźnicy opóźnienia lub odwołanie lotów często tłumaczą złą pogodą lub względami bezpieczeństwa. Bruksela oskarża linie także o klasyfikowanie odwołanych lotów jako długich opóźnień oraz wprowadzanie w błąd pasażerów odnośnie ich praw. W unikach przodują przewoźnicy niskokosztowi, którzy tłumaczą, że nowe reguły obniżą komfort podróży. Od lutego 2005 r. do września 2006 r. władze państw UE otrzymały ponad 18 tys. skarg, z czego jedynie 14 proc. załatwiono pozytywnie.