Brytyjczycy mają apetyt na jabłka i cydr

  • Marta Bellon
opublikowano: 26-08-2014, 00:00

Polska plasuje się na końcu zestawienia eksporterów jabłek do Wielkiej Brytanii. Tymczasem to rynek z ogromnym potencjałem.

Brytyjczycy spożywają prawie dwa razy więcej jabłek importowanych niż rosnących w brytyjskich sadach. Najczęściej na ich stołach lądują jabłka z RPA. Polska zajmuje dopiero 13. miejsce wśród eksporterów tych owoców do Wielkiej Brytanii. Eksportujemy ponad 16 razy mniej jabłek niż wygrywająca w zestawieniu RPA. Choć eksport na Wyspy systematycznie rośnie — w 2009 r. przyniósł dochód w wysokości 1,6 mln GBP, a cztery lata później osiągnął wartość 5,7 mln GBP, to wciąż nie przekracza 1-1,5 proc. całkowitej wartości eksportu jabłek na Wyspy. Według UK Trade Data z 2013 r. wartość jabłek importowanych do Wielkiej Brytanii wyniosła 391,3 mln GBP, z czego jedynie 5,7 mln GBP trafiło do kieszeni polskich eksporterów. Dla porównania, RPA zarobiła aż 94,2 mln GBP, Francja niewiele mniej — 93,2 mln GBP, a trzeci w rankingu największych eksporterów — Nowa Zelandia — 46,2 mln GBP.

None
None

Polsko-Brytyjska Izba Handlowa (British-Polish Chamber of Commerce, BPCC), która działa na rzecz ożywienia kontaktów biznesowych pomiędzy oboma krajami, namawia polskich producentów, by w obliczu rosyjskiego embarga, dokonali zwrotu ze Wschodu na Zachód i zwiększylizainteresowanie brytyjskim rynkiem, którego uczestnicy nie mieli do tej pory zbyt wielu okazji do rozsmakowania się w polskich jabłkach. A przepadają nie tylko za tradycyjnym apple crumble [jabłka pod kruszonką — red.], ale również za bardziej rozrywkowym cydrem. Wyspiarze są głównym konsumentem i eksporterem tego napoju na świecie. Wartość eksportu soku jabłkowego do Wielkiej Brytanii, który wykorzystywany jest głównie do produkcji cydru, wyniosła w 2013 r. 54,8 mln GBP (3,3 mln GBP stanowił eksport z Polski). W tym samym roku Wielka Brytania importowała cydr i perry, czyli alkoholowy napój gruszkowy o równowartości 163,4 mln GBP.

— Ochłodzenie stosunków na linii Warszawa — Moskwa, będące konsekwencją nałożonego na Polskę rosyjskiego embarga, może w dużym stopniu przyczynić się do rozkwitu relacji handlowych z Londynem. Szczególnie w kontekście importu polskich jabłek do Wielkiej Brytanii, będącej liderem w produkcji, konsumpcji, eksporcie i imporcie cydru na świecie. Brytyjsko-Polska Izba Handlowa wspiera każdy krok mogący przyczynić się do zaciśnięcia współpracy gospodarczej obu państw — deklaruje Michael Dembinski z BPCC.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Bellon

Polecane