Brytyjczycy wbili flagę w Toruniu

Mariusz GawrychowskiMariusz Gawrychowski
opublikowano: 2014-09-11 00:00

Howden zainwestował w brokera ubezpieczeniowego Donoria. Celuje w ekspansję nad Wisłą i podbój regionu.

Polski rynek pośrednictwa ubezpieczeniowego czeka małe trzęsienie ziemi. Pojawił się bowiem na nim nowy gracz. Chodzi o brytyjskiego brokera Howden, który właśnie nabył 51 proc. akcji w toruńskiej firmie Donoria. Dzięki tej transakcji nie tylko wbije flagę nad Wisłą, ale także ostro powalczy o udziały rynkowe w Polsce i Europie Środkowej.

PRZEJĘCI IDĄ PRZEJMOWAĆ:
PRZEJĘCI IDĄ PRZEJMOWAĆ:
Jesteśmy zainteresowani udziałem w konsolidacji rynku brokerskiego — twierdzi Dariusz Zajączkowski, prezes Donorii.
[FOT. WM]

— Naszym celem jest, by do 2020 r. przez Donorię rocznie przechodził 1 mld zł składek ubezpieczeniowych — zapowiada Dariusz Zajączkowski, szef Donorii. W ubiegłym roku obrót wyniósł 180 mln zł, co oznacza, że pośrednik planuje urosnąć aż pięciokrotnie.

Według Dariusza Zajączkowskiego, będzie to możliwe m.in. dzięki nowym produktom oraz ekspansji zagranicznej. Donoria jest pierwszym nabytkiem Howdena w Europie Środkowej i Wschodniej i opierając się na niej, brytyjska firma zamierza wchodzić na rynki sąsiednich państw.

To wszystko odbędzie się pod marką toruńskiego brokera, bo Brytyjczycy — zgodnie z przyjętą strategią — nie zmieniają marek przejmowanych podmiotów i pozwalają im działać ze sporą autonomią.

— Polska jest jedną z najważniejszych gospodarek w Unii Europejskiej. Chcieliśmy tu być i udało się to dzięki Donorii. Wspólnie możemy zdziałać więcej, zarówno jeśli chodzi o klientów w Polsce, jak i klientów międzynarodowych — mówi David Howden, założyciel firmy Howden i prezes grupy Hyperion, do której należy broker.

Dzięki współpracy z Howdenem, Donoria zamierza na polski rynek wprowadzić kilka nowych produktów. Chodzi m.in. o ubezpieczenia dla funduszy private equity, które będą zabezpieczały przejęcia, oraz polisy dla branży IT związane m.in. z cyberbezpieczeństwem. Toruńska firma planuje także inwestycje w rozwój sieci sprzedaży, IT oraz kadry.

Obecnie pracuje dla niej 35 licencjonowanych brokerów ubezpieczeniowych i reasekuracyjnych. Według Dariusza Zajączkowskiego, polski rynek brokerski ma przed sobą doskonałe perspektywy rozwoju. Na świecie przez brokerów przechodzi średnio 20 proc. składki ubezpieczeniowej, podczas gdy u nas o połowę mniej. Dodatkowo polskie firmy szybko rosną, co powoduje, że obsługujący ich brokerzy mogą liczyć na coraz większe przychody. Eksperci nie są tak optymistyczni.

— Rynek brokerski czekają zwyżki, ale nie wierzę, że brokerom uda się szybko dojść do poziomu 20 proc. składki, obecny poziom — 10 proc., nie zmienił się praktycznie od początku wieku. Nie pomaga wojna cenowa na rynku, która spowodowała, że w ubiegłym roku po raz pierwszy od dawna brokerzy — mimo pozyskania nowych klientów — musieli pogodzić się ze spadkiem przychodów. Należy jednak pamiętać, że brokerzy mają często w grupach agencje ubezpieczeniowe, przez które przepuszczają dużą część biznesu. Jeśli ją uwzględnimy, może się okazać, że do progu 20 proc. wcale nie jest już tak daleko — mówi Marcin Broda, analityk Ogmy.

Howden nie był jedyną firmą, która chciała zainwestować w Donorię. Do brokera, który sam zalicza się do grona dziesięciu największych pośredników w Polsce, zgłaszały się także fundusze. Wybór padł jednak na inwestora branżowego. Donoria współpracowała już wcześniej z nowym właścicielem przy obsłudze swoich klientów na rynku chińskim.

Howden jest stosunkowo młodym, ale agresywnie rozwijającym się brokerem. Firma powstała 20 lat temu i w tak krótkim czasie udało się jej awansować do drugiej dziesiątki pośredników w Wielkiej Brytanii. Grupa Hyperion, do której należy Howden, w ubiegłym roku obrotowym miała 166 mln GBP przychodów (75 proc. przypadało na działalność brokerską) i 36 mln GBP EBITDA.