- Wiem, że to trochę szalone, ale to zabawny pomysł i pomaga przekazać trochę pieniędzy organizacji charytatywnej, która na to zasługuje – powiedział Green.

Mieszkający od 20 lat w Bazylei Brytyjczyk twierdzi, że 25 proc. pieniędzy pozyskanych ze sprzedaży szwajcarskiego powietrza trafi do organizacji World Vision, która realizuje program udostępnienia czystej wody mieszkańcom Afryki. Green nie ujawnił, czy udało mu się już sprzedać „prawdziwe górskie powietrze”.
- Powiedzmy, że rozkręca się to powoli – powiedział.
