
Według szacunków Narodowego Urzędu Statystycznego (ONS), w przedostatnim miesiącu 2020 r. PKB spadł o 2,6 proc. co należy wiązać z wprowadzeniem nowych obostrzeń po pojawieniu się kolejnej fali infekcji Covid-19.
Odczyt okazał się jednak zdecydowanie lepszy od mediany prognoz ekonomistów, którzy oczekiwali aż 5,7-proc. skurczu.
W ujęciu rocznym listopadowy spadek sięgnął 8,9 proc. i pogłębił dno po 6,8 proc. zniżce w październiku.
Listopadowy spadek napędzany był przede wszystkim zniżką w sektorze usług, którego produktywność spadłą o 3,4 proc.
Bank centralny przewiduje, że w całym czwartym kwartale 2020 r. brytyjska gospodarka spadła o nieco ponad 1 proc., a biorąc pod uwagę nowe blokady, kraj najprawdopodobniej notuje podwójną recesję. Jednak na razie Bank Anglii powstrzymuje się od uruchomienia dodatkowych bodźców. W listopadzie zwiększył do 900 mld GBP program zakupu obligacji.
Szacuje się, że obecnie brytyjska gospodarka jest o 8,5 proc. poniżej poziomu sprzed wybuchu pandemii w lutym 2020 r.
Rishi Sunak, minister finansów odnosząc się do danych o PKB stwierdził, że Wielką Brytanię czekają trudne czasy.
Dane podkreślają skalę wyzwania przez jakim stoimy. Są pewne powody do nadziei, jak choćby wdrażany program szczepień przeciw Covid-19. Dodatkowo stwarzamy nowe możliwości dla najbardziej potrzebujących – wyjaśnił Sunak.