Budimex chce budować gminne oczyszczalnie ścieków

Agnieszka Janas
opublikowano: 2002-04-11 00:00

Budimex Nieruchomości, firma deweloperska z Warszawy, wystąpiła z ofertą skierowaną do samorządów dotyczącą realizacji gminnych oczyszczalni ścieków. Oferta obejmuje zorganizowanie finansowania przedsięwzięcia, zaprojektowanie i wykonanie rozruchu oraz eksploatację przez kilka pierwszych lat.

W pierwszej kolejności oferta skierowana została do gmin, które wprawdzie widzą potrzebę inwestycji ekologicznych, ale na ich realizację brak im wolnych środków w budżecie, mają pozaciągane już pożyczki w funduszach ochrony środowiska lub osiągnęły górny pułap zadłużenia gminy.

— Jesteśmy zainteresowani rozpoczęciem inwestowania w ekologię, ponieważ nie działaliśmy jeszcze w tym segmencie rynku. Uważamy, że ma on przed sobą dużą przyszłość. Ponadto uważamy, że gminy, które są w trudnej sytuacji finansowej, skorzystają z możliwości, jakie im oferujemy — twierdzi Ewa Chochlewicz, kierownik kontraktu Budimex Nieruchomości.

Spółka deklaruje możliwość zabezpieczenia pełnego finansowania realizowanej inwestycji ze środków własnych. Jeżeli jednak gmina dysponuje własnymi środkami na współfinansowanie projektu np. z dotacji celowych czy kredytów preferencyjnych, wówczas są one włączane do planu finansowego, zmniejszając w ten sposób obciążenie samorządów przy spłacie Budimexu.

Firma przewiduje spłatę zobowiązania przez gminę w ciągu pięciu lat od dnia przekazania inwestycji do użytku. Przyjmie ona formę stałych opłat za oczyszczanie ścieków. Na opłatę tę składać się może kwota wpłat mieszkańców, wysokości zatwierdzonej przez radę gminy, oraz ewentualna dopłata np. z gminnego funduszu ochrony środowiska i gospodarki wodnej czy też ze środków zaoszczędzonych przez gminę na zmniejszonych opłatach za korzystanie ze środowiska.

Po upływie pięciu lat oczyszczalnia ścieków powinna zostać spłacona i nieodpłatnie przekazana gminie.

Obecna sytuacja samorządów nie sprzyja wprowadzaniu na rynek nowej oferty wiążącej się z długoletnim planem finansowym.

— Ze względów proceduralnych proces podejmowania decyzji trwa w gminach dość długo. Przedstawiciele negocjujący z nami muszą mieć zgodę rady gminy na podjęcie takiego zobowiązania. Zbliżające się wybory nie ułatwiają nam prowadzenia działalności — dodaje Ewa Chochlewicz.

Przedstawicielka Budimexu nie ukrywa, że firma liczy się z możliwością straty obecnego sezonu budowlanego i rozpoczęciem realizacji pierwszych oczyszczalni dopiero od 2003 roku. Podkreśla jednak, że spółka nie przewiduje wycofania się z projektu, nawet jeżeli będzie musiała poczekać na pierwszy kontrakt.