Budimex musi budować portfel zamówień

EG
opublikowano: 2014-02-24 14:21

Perspektywy unijnych budżetów i uzależnienie od nich polskich zamówień publicznych pogłębiły sezonowość sektora budowlanego, który jest już zależny nie tylko od pór roku.

Właśnie z tego powodu Budimex zanotował w zeszłym roku jedynie 4,75 mld zł przychodów (choć nadal prawdopodobnie pozostaje największy na rynku), wobec 6,1 mld zł w 2012 r. Choć sprzedaż grupy spadła, to wskaźnik rentowności przyjął odwrotny kierunek. Marża operacyjna wyniosła 7 proc. wobec 3 proc. w 2012 r. Spółka zarobiła 333 mln zł, mimo że musiała dokonać 61,8 mln zł odpisu na aktualizację wartości działek deweloperskich.

W nowy rok spółka weszła z portfelem zamówień o wartości 4,3 mld zł, ale szykuje się do walki o przetargi na budowę dróg i autostrad.

- Ten i przyszły rok będą najbardziej obfite w przetargi, na których nam zależy. W zeszłym roku zdobyliśmy o 15 proc. więcej kontraktów niż w 2012 r., teraz ta dynamika powinna być kilkudziesięcioprocentowa, by za 3-4 lata powrócić do sprzedaży na poziomie 6 mld zł – mówi Dariusz Blocher, prezes Budimeksu.

Szczególną opieką w tym roku Budimex obdarzy swoją spółkę deweloperską. W 2013 r. sprzedała ona 740 mieszkań, ale prezes widzi ją w trójce największych. Do przeskoczenia ma więc co najmniej sześć firm, z których każda zapowiada wzrost sprzedaży.

- Przygotowujemy strategię dla Budimeksu Nieruchomości, która pozwoli znacznie przyspieszyć budowę i sprzedaż naszych dużych osiedli w Warszawie i Krakowie, wejście na rynek trójmiejski i rozpoczęcie nowych inwestycji. Cały czas szukamy atrakcyjnych działek – mówi prezes.