Budimex Nieruchomości rośnie wszerz

opublikowano: 18-09-2017, 22:00

Deweloper planuje debiut w dwóch miastach i rozważa wejście w inteligentne budownictwo.

W przyszłym roku spółka Budimex Nieruchomości po raz pierwszy ruszy z inwestycją we Wrocławiu, gdzie wybuduje osiedle na 1000 mieszkań. — Mamy tam 7 ha gruntu. Konkurs architektoniczny jest już rozpisany. Powinien zostać rozstrzygnięty jeszcze w tym roku — informuje Henryk Urbański, prezes Budimeksu Nieruchomości. Na koniec przyszłego roku deweloper planuje także debiut w Gdyni. Nie zamierza też zwalniać tempa prac na dotychczasowych rynkach, czyli w Warszawie, Krakowie, Poznaniu i Gdańsku.

W przyszłym roku Budimex Nieruchomości ruszy z pierwszymi inwestycjami we Wrocławiu i Gdyni. Henryk Urbański, prezes spółki zapewnia, że będzie ona aktywna także na dotychczasowych rynkach.
Zobacz więcej

Powiększyć skalę:

W przyszłym roku Budimex Nieruchomości ruszy z pierwszymi inwestycjami we Wrocławiu i Gdyni. Henryk Urbański, prezes spółki zapewnia, że będzie ona aktywna także na dotychczasowych rynkach. Marek Wiśniewski

— Łącznie mamy w budowie około 3,2 tys. mieszkań, a w przyszłym roku chcemy ruszyć z kilkunastoma kolejnymi inwestycjami — w sumie na 2-3 tys. Wszystko zależy od tego, jak szybko uda się uzyskać wymagane pozwolenia, a także od sytuacji na rynku — mówi Henryk Urbański. Nie spodziewa się jednak, by w branży doszło do załamania, podobnego jak dziewięć lat temu, kiedy po gwałtownym wzroście cen i podaży nastąpił spadek.

— Obecna sytuacja jest inna. Mamy do czynienia z wysypem inwestycji, a deweloperzy chwalą się rekordową sprzedażą, ale ceny rosną racjonalnie — średnio o kilka procent, zależnie od miasta. Ponadto za dzisiejszy popyt odpowiadają rodziny, które kupują mieszkania dla siebie, a nie np. inwestorzy zagraniczni, którzy w tamtym okresie dokonywali zakupów pakietowych. Niskie są też stopy procentowe, a Polakom znacznie łatwiej uzyskać kredyt. Bardzo duża jest też grupa osób, które kupują mieszkania za gotówkę. W niektórych naszych inwestycjach odsetek ten sięga nawet 50 proc. — dodaje Henryk Urbański. Deweloper myśli też o wzbogaceniu oferty o systemy inteligentnego mieszkania. Zrobił już pierwszy krok.

— W Gdańsku współpracujemy z firmą, w której mieszkańcy naszej inwestycji będą mogli zaopatrzyć się w system „smart home”. Zarząd długo też dyskutował o certyfikacji nieruchomości, np. w systemie BREEAM. Okazuje się jednak, że w przypadku budownictwa mieszkaniowego nie przełoży się to odczuwalnie na jakość. Nie podważam wartości certyfikatów, jednak nie zagwarantują one, że ludziom będzie się w danym budynku żyło lepiej — wyjaśnia Henryk Urbański. Potwierdza też, że spółka nie będzie inwestowała w dzielnicach uznawanych za peryferyjne, jak np. warszawska Białołęka, gdzie metr mieszkania kosztuje średnio niewiele ponad 5,5 tys. zł.

— Nie robimy tego, bo nie bylibyśmy wtedy w stanie zaoferować atrakcyjnego produktu. Rozlewanie się zabudowy na słabo zurbanizowane rejony nie służy rozwojowi miasta i — np. poprzez długie dojazdy — nie pozwala na wygodne życie. Jeśli policzymy przy tym koszty zakupu działki i projektu, budowy brakującej infrastruktury, marketingu, sprzedaży i ogólnego zarządu, to łącznie wyjdzie nam więcej od ceny sprzedaży — wyjaśnia Henryk Urbański.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Budimex Nieruchomości rośnie wszerz